Daleko w świat

Borders are open, now open your mind

Kierunek – wakacje. Azja Środkowa

Kierunek – wakacje. Azja Środkowa

Myślisz powoli o wakacjach w 2019 roku? Jeszcze nie, jeszcze za wcześnie? Błąd! Teraz jest idealna pora na zaplanowanie przyszłorocznych wakacji! Mam na to kilka dowodów! Wybierając kierunek już teraz, mamy sporo możliwości. A tym artykule ja zachęcam Cię gorąco do odwiedzenia Azji Środkowej, miejsca, które zwiedziłem w 2018 roku i w którym bezgranicznie sięWięcej oKierunek – wakacje. Azja Środkowa[…]

Kirgistan – informacje praktyczne

Kirgistan – informacje praktyczne

Kirgistan to państwo gór. Ogromnych gór. Całość jest usytuowana wysoko, bo same miasta, jak np. Karakol, znajdują się na wysokości powyżej 1500 metrów nad poziomem morza. Zaś najwyższe szczyty sięgają powyżej siedmiu tysięcy metrów. Łącząc to z ostrym słońcem w lecie bądź ciężkimi zimami i ewidentnym niedoborem drzew, otrzymujemy przepiękny, egzotyczny wygląd. Ceny Walutą wWięcej oKirgistan – informacje praktyczne[…]

Kirgistan – Song Kul

Kirgistan – Song Kul

Po powrocie do Narynia nie próżnujemy. Wynajmujemy kolejne Shared Taxi jeszcze w ten sam dzień, żeby dostać się nad jezioro Song Kul. Jednak w przeciwieństwie do większości turystów, wybieramy południową stronę. Droga jest kręta, bez asfaltu przez około 70-90km, bardzo dziurawa, z dużymi przewyższeniami i generalnie – niebezpieczna. Nasz kierowca nie jest za bardzo pewnyWięcej oKirgistan – Song Kul[…]

Kirgistan – Tash Rabat

Kirgistan – Tash Rabat

Po trekingu na Ala Kul i jednym dniu przerwy nad jeziorem Issyk Kul tuż obok Karakolu we trójkę ruszamy marszrutką do Narynia. Tam już niestety bardziej komercyjnie, korzystając z usług lokalnej agencji turystycznej wyrabiamy pozwolenie na poruszanie się w strefie przygranicznej z Tadżykistanem, składamy się na tzw. Shared Taxi, czyli samochód którego cena rozkłada sięWięcej oKirgistan – Tash Rabat[…]

Kirgistan – granica w Karkara i jezioro Ala Kul

Kirgistan – granica w Karkara i jezioro Ala Kul

Wydostanie się ze środka niczego trochę zajęło. NA szczęście znalazł się kierowca jadący do Kegen i (tak, wiem, że pójdę za to do piekła) obietnicę, że w przyszłym roku przywiozę mu golfa dwójkę z polski za 300 $$, pojechaliśmy do Kegen. Już tak blisko do granicy….. Okazało się jednak, że do granicy…… nie ma drogiWięcej oKirgistan – granica w Karkara i jezioro Ala Kul[…]