Główne błędy podróżnicze

 

Przeczytałeś/aś poprzednie artykuły jak zorganizować własną wyprawę oraz lęk przed podróżą. Postanawiasz spakować plecak i ruszyć w świat, przed siebie. Wspaniale! To krok do wielkiej przygody. Strzeż się jednak błędów, które może popełnić początkujący backpacker. Poniżej lista błędów, które sam popełniłem kiedyś bądź popełnionych przez poznane przeze mnie osoby oraz znajomych.

Mam miejsce w plecaku, to wrzucę jeszcze……

nie! Nie wrzucaj „jeszcze”! Jeśli pozostało Ci sporo wolnego miejsca w plecaku, to najwyraźniej masz za duży plecak. Bolączką kupowania plecaków jest wychodzenie z założenia, że jak kupisz większy plecak, to na pewno lepiej. Zawsze możesz pozostawić pustą, niewykorzystaną przestrzeń. Niestety w praktyce skutkuje to tym, że po prostu spakujesz niepotrzebne rzeczy. Pamiętaj, że jeśli to 2-3 dniowy trip, to wrzucenie dodatkowych kilogramów będzie co najwyżej niekomfortowe. Jeśli zaś to dłuższa wędrówka, to każdy kilogram przypłacisz serią przekleństw. Spotkałem się już z przypadkami, że ktoś wysyłał na swój domowy adres kurierem część sprzętu, bo miał dość noszenia go. Uwierz mi, jeden kilogram to różnica.

A po co mi apteczka, przecież nic się nie stanie…

Oprócz otarć na nogach czy wewnętrznych częściach ud, skaleczeń od kamieni i gałęzi, poparzeń od kuchenki (malutkie kuchenki czasami lubią się przewrócić na nierównym terenie), ukąszeń groźnych owadów, skręceń… O poważniejszych przypadkach nawet nie wspomnę. ZAWSZE, nawet na jednodniowe wypady zabieraj ze sobą apteczkę, w której znajdą się produkty pierwszej potrzeby. Woda utleniona lub posypka na rany, bandaż, gaza lub opaska uciskowa, plastry na otarcia, węgiel aktywowany. Pamiętaj, że licho nie śpi.

Po co mi ubezpieczenie?

No właśnie, przecież jeszcze nigdy nic Ci się nie stało! A wystarczy jeden raz się potknąć, żeby zobaczyć ile kosztuje akcja ratunkowa na przykład w Austrii. Ubezpieczenia są naprawdę tanie, jeśli nie idziemy w ekstremalne warunki. Za 3 tygodniowe ubezpieczenie obejmujące pomoc medyczną, hospitalizację, transport do Polski etc w Azji Środkowej zapłaciłem 220 zł (2018 rok). Nie są to duże koszta, a naprawdę można mieć spokojną głowę dzięki temu.

Ale oni są dziwni

Jesteś daleko, daleko od domu, wśród ludzi, którzy robią „dziwne” rzeczy. Jeżdżą pod prąd samochodami, krzyczą coś na ulicy, ucinają sobie kilkugodzinne drzemki pod baobabem w środku dnia, wrzucają do pieca końskie odchody… A Ty, ładny, kolorowo odziany turysta pstrykasz fotki, jak gdybyś trafił do galerii osobliwości, bądź nagrywasz swojego vloga oceniając ich, jacy to są „zacofani”. Niestety, nie zdajesz sobie sprawy i nie chciało Ci się sprawdzić, dlaczego tak jest, dlaczego robią rzeczy takie, jakie robią.

NIE OCENIAJ LUDZI!
Nigdy.
Jesteś wśród obcej kultury, która często będzie na Ciebie otwarta i przyjazna, będzie chciała dać się poznać, ale jeśli pozostaniesz tylko po drugiej stronie obiektywu, to nadal będzie dla Ciebie jedynie galerią osobliwości. I nigdy nie dowiesz się, że wielogodzinna drzemka spowodowana jest upałem uniemożliwiającą pracę, a nie lenistwem, a palenie końskimi odchodami nie jest jakimś fetyszem, a spowodowane jest brakiem innego opału wokoło. Miej otwarty umysł, a twoja wyprawa będzie o niebo ciekawsza.

Pieniądze

W naszych czasach, w Europie, posiadanie gotówki to już wcale nie konieczność, praktycznie wszędzie zapłacimy kartą, a są i miejsca, gdzie płatność gotówką jest co najmniej dziwna (Szwecja, Islandia). Wybierając się jednak na wyprawę, zawsze pamiętaj, żeby część pieniędzy mieć w gotówce. Nigdy nie wiesz, kiedy Twój bank lub karta odmówią posłuszeństwa, albo czy znajdziesz bankomat. Na świecie pozostało wiele miejsc, gdzie płatności kartą są niemożliwe, a szukanie bankomatu może zająć kilka godzin. Zawsze bierz pod uwagę również nieprzewidziane wydatki i bądź na nie gotów.

Muszę zwiedzić to, tamto i jeszcze To!

Fajnie mieć plan, fajnie mieć cel w podróży, ale uważaj, żeby nie stało się to Twoją bolączką. Jeśli zrobisz plan, którego będziesz chciał się ściśle trzymać, to ze świetnej wyprawy może zrobić się pogoń za przemierzaniem szpilek na mapie. Daj sobie na luz, wchłoń trochę życia na miejscu, zapytaj ludzi, może podpowiedzą, co ciekawego możesz zobaczyć bliżej, a czego nie było w przewodniku. Nie przerób wyprawy w szaloną gonitwę.

Jakoś dam radę

Czyli przygotowanie kondycyjne. Masz spakowany plecak, wybierasz się przemierzać Kirgiskie góry przez trzy tygodnie. W plecaku śpiwór, namiot, jedzenie, ciepłe ubrania, w końcu już wiesz jak się spakować. (jak nie wiesz to odsyłam tutaj – jak spakować plecak). I ruszasz w podróż swojego życia, wcześniej przesiedziawszy cały rok na krześle w swoim biurze.
Przygotuj się. Jeśli Twoja wyprawa to pieszy treking górski, to nie łudź się, że dasz radę, jeśli raz w miesiącu wyskoczysz w Beskidy w sobotę. Biegaj, jeździj na rowerze, chodź po górach, trenuj. Nie dość, że będziesz zdrowszy, będziesz mieć więcej energii (endorfiny!) to na wyprawie nic cię nie zaskoczy.

Powodzenia!

Pozostaw komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o