Japonia – ciekawostki

Był już artykuł Japonia Informacje praktyczne, był artykuł o zwiedzaniu Kioto, ba, był nawet film z Kioto! (nie widziałeś/aś? Zobacz pod TYM LINKIEM) a teraz czas na coś, co nie pasowało do poprzednich wpisów. Ciekawostki, obserwacje, informacje niestandardowe i ciężkie do sklasyfikowania. W poniższym wpisie znajdziecie informacje bazujące na mojej wiedzy, obserwacji oraz rozmowach przeprowadzonych z Japończykami. Postaram się również rozwiać pewne stereotypy na temat tego kraju. Mimo, iż w Japonii nie spędziłem zbyt wiele czasu, to z Japończykami miałem styczność wcześniej. Pobyt w Japonii rzucił jednak odrobinę inne światło na moją wizję tego narodu.

Japończycy się nie uśmiechają

Fałsz. Japończycy uśmiechają się chętnie, często i w bardzo różnych sytuacjach. Ale ich uśmiech nie zawsze wyraża radość. Uśmiechają się, kiedy chcą, ale nie potrafią się z nami skomunikować z powodu bariery językowej. Uśmiechają się, kiedy do nich mówimy, nawet jeśli nie rozumieją. Często też uśmiechają się z politowaniem, kiedy łamiemy zasady panujące w ich uporządkowanym świecie.

Młodzi Japończycy
Też potrafią się uśmiechnąć 😉 Uczniowie, którzy na zadanie domowe robili wywiady z obcokrajowcami, Fushimi Inari, Kioto

Japończycy lubią Polaków

Temat rzeka i dość ciężko odpowiedzieć. Znają Polskę, w ubiegłym roku odwiedziło nas ponad 60 000 turystów z Japonii, wiedzą kim był Jan Paweł II, Wałęsa czy też słuchają Chopina (polecam wybrać się do Muzeum Chopinowskiego w Żelazowej Woli i zobaczyć, jak wielu potrafi je odwiedzić). Mimo wszystko ogromna różnica kulturowa NIGDY nie pozwoli nam się całkowicie poznać. Nie jesteśmy w stanie przeniknąć wzajemnie swoich odległych kultur. Na pewno nie można powiedzieć, że Japończycy nie lubią Polski. Mimo odległości, już na początku XX wieku Józef Piłsudski poleciał do Japonii prosić o pomoc w dążeniu do niepodległości, a jego brat, Bronisław, swoimi badaniami nad mieszkańcami wyspy Hokkaido przyczynił się znacznie do zgłębienia ich kultury i języka.

Manga jest wszędzie

Prawda! Japończycy uwielbiają mangę i specyficzny sposób rysowania. Salony gier z postaciami z mangi, automaty, napoje z mangowymi rysunkami, gry, koszulki, opakowania z jedzeniem – wszędzie manga. A jeśli wejdziemy np. w Tokio do sklepu z mangą, potrafi on mieć 4 piętra!

Manga
Losowo wybrane stoisko na dworcu kolejowym
Manga
Manga, manga jest WSZĘDZIE!
Manga
Nawet pociąg ma Mango-Barwy 😉

Wszędzie zapłacimy kartą

Fałsz. To był jeden z dwóch największych szoków jakie przeżyłem podczas wizyty w Japonii, coś, czego zupełnie się nie spodziewałem. W Kioto tylko duże lub sieciowe restauracje akceptowały płatność kartą, a i to nie zawsze. Zdarzało się, że biletu na autobus nie można było kupić nie używając gotówki. Również w miejscach pełnych turystów w sklepach z pamiątkami nie można było płacić kartą. W jednym sklepie można było zapłacić za pocztówki kartą, ale już za znaczki – nie. Mimo, że Japonia to technologiczny potentat, w bardzo wielu miejscach nadal obowiązuje płatność tylko gotówką i musimy być na to gotowi.

Tutaj na pewno się dogadamy po angielsku…

Fałsz. I drugi z największych szoków. Bardzo wielu Japończyków nie mówi w żadnym obcym języku. Czasami znają tylko kilka pojedynczych słów. Mimo wszystko nie przeszkadza im to próbować ich używać, kiedy starają się nam pomóc w znalezieniu kierunku, zakupie biletu czy innej uprzejmości.

W miejscach, w których możemy czuć, że oczywistym będzie, że ktoś mówi po angielsku, też możemy się przeliczyć. Tokio – punkt informacyjny na lotnisku Narita – pani ledwie potrafiła powiedzieć którymi drzwiami wyjść na autobus. Wszystkie hotele, hostele w których byłem – obsługa znała co najwyżej kilka słów na krzyż po angielsku. Ale tutaj wygrywa kultura- mimo, że nasze pytanie i szukanie odpowiedzi poprzez translator, zajmuje czas, to wszyscy starają się pomóc. Nawet jeśli tego typu sytuacja wywoła zator, np. w kolejce do recepcji w hotelu, wszyscy grzecznie czekają, nikt nie marudzi i nie pogania. Dopiero kiedy uda się nam skomunikować, a Japończykom nam pomóc, wtedy uważa się sprawę za „załatwioną”.

Japonia jest droga

Generalnie tak. Oczywiście porównując do Polski. Nie ma się co dziwić, my żyjemy w kraju, gdzie średnia krajowa brutto rocznie nie przekracza 60 000 pln, zaś u Japończyków kwota ta, to bez mała 150 000 pln. Drogie jest wyżywienie, drogi jest transport, paliwo znacznie droższe niż w większości azjatyckich państw. Ale jest pewne ALE. Odzież. Markowa odzież naprawdę wysokiej klasy, ze świetnych materiałów jak np wysokogatunkowy len albo wełna, jest tańsza niż w Polsce! Za ubrania marki UniQlo zapłaciliśmy mniej, niż za niejedne ubrania średniej klasy przyszło by zapłacić w Polsce, a jakość tych ubrań jest fantastyczna. Zaoszczędzimy również odrobinę na elektronice, oczywiście kupując marki japońskie, jak produkty Sony czy np kamerki GoPro.

Nagie miejsca

Z jednej strony wszystko oficjalne, garnitury, stylowe ubrania, zasady. A z drugiej – tradycyjne gorące źródła, do których wolno wejść TYLKO I WYŁĄCZNIE NAGO. Oczywiście nie są koedukacyjne. I w bardzo złym tonie w takich miejscach jest „Zasłanianie się” bądź szybkie wbiegnięcie do wody. To miejsce, w którym wstydu nie ma, każdy jest równy. W zamierzchłych czasach w łaźniach prowadzono poważne rozmowy czy rozwiązywano problemy. To tam zanikały różnice w ubiorze i ozdobach, tam każdy rozmawiał jak równy z równym i tak jest po dziś dzień. Uwaga – masz tatuaże? Zapomnij o gorących źródłach w większości miejsc. Musisz znaleźć jakieś prywatne miejsca, najczęściej w hotelach, gdzie wpuszczą cię z tatuażem. Japonia kolejny raz zaskakuje.

Japończycy nie lubią obcokrajowców

Nie do końca prawda. To nie tak, że nie lubią. Taka opinia wynika z tego, że nie lubią, gdy nie przestrzega się ich zasad. Mają swój styl i swoje zachowania i w pewnym sensie oczekują, że przyjeżdżający turyści będą respektować i szanować ich kulturę. Tutaj w wielu przypadkach kobiety nie używają perfum, kiedy jeżdżą metrem, żeby zapachem nie zakłócać czyjegoś spokoju! Do tego w miejscach jak metro, pociąg czy autobus panuje całkowita cisza. Nie dziwmy się więc, że gdy zaczniemy słuchać muzyki z komórki bez słuchawek, śmiać się głośno w środkach komunikacji albo wejdziemy w butach do restauracji z tradycyjnymi stołami, gdzie siedzi się boso i po turecku, nie będziemy najbardziej szanowanymi gośćmi.

Japońska Restauracja
Japońska restauracja. Zauważcie, że po prawej stronie siedzi się bez butów. Niestety, nie wszyscy turyści chcą respektować ten nakaz, co wywołuje często niechęć Japończyków

Japonia a pomysłowość

Kraj kwitnącej wiśni nie przestaje zaskakiwać, jeśli chodzi o pomysłowość. Każda rzecz kupowana np. w sklepie z pamiątkami jest pakowana na kilka sposobów. Najpierw jakaś folia ochrona, zalepiona taśmą, papierowa torebka, a torebka do plastikowej torby. Japończycy są bardzo precyzyjni, każdą czynność wykonują z ogromną starannością. Nie lubią też marnować rzeczy i miejsca, jeśli da się je wykorzystać. Poniżej filmik z pomysłowej toalety, gdzie po skorzystaniu z ubikacji używamy wody napełniającej spłuczkę, do umycia rąk!

Elektronika

Wszystko jest elektroniczne. Dosłownie. W pokoju hotelowym (Dodam, że to Hotel może dwugwiazdkowy, więc nie żaden szczyt technologii) nie można było ręcznie nawet zasunąć zasłon. Był telefon skonfigurowany do włączania świateł, telewizora, zasłaniania okien czy blokowania drzwi. Japończycy uwielbiają technologiczne gadżety

Telefon do obsługi całej elektroniki w pokoju
Telefon do sterowania całym pokojem

Jedzenie pałeczkami

W wielu azjatyckich krajach prócz pałeczek, można jeść widelcem i nożem. Japonia była od tego wyjątkiem. Myślę, że chodzi o zasady i kulturę, która zawsze ma „chodzić jak w zegarku” i „być dopięta na ostatni guzik”. Nie licząc restauracji zachodnich, w żadnej jadłodajni tradycyjnej nie widziałem ani jednego widelca. Nie ma się jednak czym przejmować, po trzech posiłkach każdy sobie poradzi z pałeczkami 🙂

Jedzenie pałeczkami
Pałeczki albo głód 😉 Jedzenie jest tak pyszne, że każdy chętnie nauczy się jak je jeść 😉

Japonia zaskoczyła mnie dosłownie wszystkim. Mimo, że jakąś wiedzę z telewizji, książek, rozmów i internetu, miałem, to jednak rzeczywistość ją zweryfikowała. Wiele mitów i stereotypów okazało się nie mieć odzwierciedlenia w prawdziwym życiu w kraju kwitnącej wiśni.

Mam nadzieję, że pewnego dnia będę mógł ponownie tam pojechać i nadziwić się jeszcze bardziej 😉

2
Pozostaw komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
MichalMilena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Milena
Gość
Milena

Faktycznie inspirujesz. Potrafisz pokazać, że chcieć, to móc 🙂