Koszt podróży po Kolumbii

Koszt podróży po Kolumbii

Wydatki na zakwaterowanie, transport, rozrywkę, jedzenie i wydatki dodatkowe, czyli w skrócie – ile kosztuje podróż po Kolumbii.

Nasza podróż po Kolumbii zajęła dokładnie 31 dni. Przejechaliśmy ogromną część kraju, zatrzymując się na 2-3 dni w jednym miejscu. Nasza trasa wyglądała następująco :

Podróżowaliśmy głównie nieskobudżetowo, ale też nie odmawialiśmy sobie przyjemności. W końcu ta podróż miała być też rozrywką, chcieliśmy zobaczyć nowe miejsca, zobaczyć tereny, na które bez przewodnika lub biletu wstępu, wejść się nie da, więc czasami trzeba było płacić.

Kiedy się dało – oszczędzaliśmy. Mieliśmy kilka zasad, których staraliśmy się trzymać mocniej, i takie, które traktowaliśmy trochę luźniej. Zasady ważniejsze, to przede wszystkim unikanie lotów wewnątrz kraju. Kolumbia jest wielkim państwem, więc niektóre odległości pomiędzy miastami mogły wynosić powyżej 2000km. Mimo wszystko zdecydowaliśmy się na autobusy, które są tańsze i całkiem niezłej jakości. Z ważnych zasad- unikaliśmy taksówek – użyliśmy ich tylko trzykrotnie w sytuacjach bez wyjścia, poza tym używaliśmy tylko komunikacji publicznej bądź pokonywaliśmy całe kilometry na piechotę.

Trzecim ważnym “Zakazem” było nie stołowanie się w normalnych restauracjach. Jeśli pozwalaliśmy sobie na obiad na mieście, to chodziliśmy do mini knajpek, w których nie ma turystów, nie zawsze jest czysto i czasami dziwnie pachnie, ale można zjeść obiad za 5,50 zł 😉

Obiad na mieście
Od tej pani można było kupić zrobiony w domu obiad za 8000 pesos (8,50 PLN) – kurczak, ryż, warzywa i soczek 😉

Jeśli chodzi o zakwaterowanie, to nie byliśmy zbyt wybredni. Zadowalaliśmy się zazwyczaj najtańszym noclegiem, czasami bez ciepłej wody lub w hostelach w pokojach wieloosobowych. Zdarzały się też noclegi w namiocie, a często brak noclegów, ponieważ z racji odległości, nieraz spaliśmy w nocnym autobusie jadącym kilkanaście godzin po górskich terenach Kolumbii.

Jedzenie głównie gotowaliśmy sami bądź kupowaliśmy gotowe posiłki tam, gdzie nie ma turystów i ceny nie są sztucznie zawyżone. Wykluczyliśmy z diety nieomal wszystkie produkty importowane, zamieniając je na lokalne, które są dużo tańsze.

Sprzedawca ananasów w Kolumbii
Kupowanie owoców, warzyw czy posiłków od ulicznych sprzedawców w Kolumbii zawsze pozwoli ci zaoszczędzić

Założenie

Na początku chcieliśmy się zmieścić w 80 zł za osobę za dobę. Niestety, jeśli chce się czasami wejść do parku narodowego i płacić za autobusy, to nie dało się do końca tego założenia spełnić. Tzn. dałoby się, ale pod warunkiem, że odbylibyśmy podróż w stricte hipisowskim stylu, odwiedzając miasto za miastem, ale nie wchodząc do np. Parku El Cocuy czy Tayrona. Prawdopodobnie również musielibyśmy uniknąć skosztowania kilku przysmaków, jak np. Camarones, które są dość drogie, ale na pewno warte swej ceny, zwłaszcza, kiedy już jest się w Cartagenie.

Ceny w Kolumbii znacie z artykułu Kolumbia informacje praktyczne, nie będę ich więc tutaj przepisywał. Zwiększyliśmy więc planowany budżet do 100 zł dziennie za osobę.

Koszta miesięcznej podróży po Kolumbii

Nasz arkusz kalkulacyjny, który tworzyliśmy z robionych notatek, gdy mieliśmy dostęp do internetu.

Wszystkie wydatki notowaliśmy codziennie, segregując je w pięć kategorii, które wypadły następująco (wszystkie ceny za 31 dni):

  1. Transport. Autobusy miejskie i dalekobieżne, płatne podwózki, obowiązkowy transport np. do parku El Cocuy, taksówki. Tutaj również wliczyliśmy jazdę konno w Tayrona Park, bo w sumie to był nasz transport 😉 W sumie 2017 zł za dwie osoby
  2. Zakwaterowanie. Hostele, kwatery prywatne, airbnb, ale również pozwolenie na rozbicie namiotu np. w Tayrona Park. 1087 zł za dwie osoby.
  3. Wyżywienie. Restauracje, kafejki, przysmaki kupowane od wskakujących do autobusów sprzedawców, a także cała żywność kupowana w sklepie i następnie samodzielnie przygotowywana. 1608 zł za dwie osoby
  4. Rozrywka. Wszelkiego rodzaju bilety wstępu, dodatkowe opłaty takie jak obowiązkowe ubezpieczenia, opłacenie przewodników. 779 zł za dwie osoby.
  5. Inne. W tej kategorii wpisywaliśmy wszystko, co nie pasowało do poprzednich – publiczne toalety, baterie do zegarka, zakupy w Decathlonie w Bogocie, obciążenie karty za wypłatę gotówki z bankomatu czy posiłek który kupiłem bezdomnemu. 490 zł za dwie osoby.

Podsumowanie wydatków w miesięcznej podróży po Kolumbii

Podsumowując – żyliśmy na średnim poziomie, kosztując odrobinę przysmaków i korzystając z rozrywki, ale często kosztem odmawiania sobie wygodnego transportu, czy luksusowego zakwaterowania. Moim zdaniem nie mieliśmy na co narzekać, bo nigdy nam na głowę nie kapało ani nie chodziliśmy też głodni.

Całkowity koszt pobytu przez miesiąc w Kolumbii dla dwóch osób to 5891 pln, co daje 2990 pln za osobę. W przeliczeniu na 31 dni daje nam to 96,45 pln dziennie za osobę, więc ani nie zaoszczędzaliśmy specjalnie, ani nie straciliśmy w porównaniu do zakładanego budżetu.

Czy to dużo? Nie sądzę. Przeliczając na Polskę jestem spokojnie w stanie stwierdzić, że imprezując w Zakopanym można wydać o wiele więcej nocując w średniej klasy apartamentach. A my w tej cenie prócz samej podróży jeździliśmy konno, kąpaliśmy się w Morzu Karaibskim, dwa razy byliśmy na wysokości powyżej 4600m w górach, przejechaliśmy się kolejką linową nad ogromnym wąwozem, a do tego kupiliśmy sporo nowych ubrań, bo te które zabraliśmy ze sobą przestały dawać radę 😉

0 0 głosuj
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Mateusz Stasica
30 grudnia 2019 14:42

Kolumbia… Marzy mi się! Dzięki za wpis!

Michał Golla
30 grudnia 2019 21:53

NP 🙂

Psyche Tee - Wirtualny Gabinet Psychologiczny

Marzy mi się wyjazd tam, jednak to nie wydarzy się w przyszłym roku. Dziękuję za obszerny przewodnik i wszelkie informacje!!:) Bardzo cenny wpis:)

Irena-Hooltayewpodróży
30 grudnia 2019 16:06

Bardzo konsekwentnie mieściliście sie w budżecie.
Dziennie wcale to nie jest dużo.
Dla mnie podróże to właśnie wyłącznie jedzenie lokalnej żywności.
Poruszanie sie lokalnym transportem ,czyli autobusami też jest lepszą wersją niż samoloty.
Wspaniała podróż!
Życzę kolejnych w Nowym Roku.
Pozdrawiam z gorącej Australii-)))

Michał Golla
30 grudnia 2019 21:54

W Ekwadorze próbujemy też zmieścić się w tym budżecie, choć tutaj jest o wiele drożej niż w Kolumbii. Mimo wszystko, dajemy radę 🙂 Szczęśliwego nowego roku z Ekwadoru!

Aleksandra
20 stycznia 2020 20:44

Chyba powinnam wybrać się do Ciebie na kurs taniego podróżowania. Wkręciłam się w te kolumbijskie posty i czytam dalej 🙂