Image Alt

Blog

Co robić w Mt Cook w Nowej Zelandii, kompletny poradnik

Nowa Zelandia, Mt Cook – co robić, gotowy plan podróży

Mt. Cook to jedna z najpiękniejszych miejscowości południowej wyspy Nowej Zelandii. Właściwie niemal każdy, kto odwiedza tę wyspę, chce tam pojechać. Jednak zwiedzanie Mt. Cook może być problematyczne. Prowadzi tam tylko jedna droga, ilośc miejsc noclegowych jest ograniczona, tak samo – ilość rzeczy do zrobienia. Dotyczy to również backpackerów i osób wybierających się do Mt. Cook z namiotem – znajduje się tam tylko jedno pole namiotowe i trzeba na nim wcześniej rezerwować miejsce. Fani caravaningu – to samo. Niespecjalnie można tam na dziko spać przy drodze.

Dlatego, mając na uwadze wszystkie możliwe trudności, postanowiłem stworzyć ten wpis. Dam Ci wskazówki nie tylko, co robić w Mt. Cook, ale i jak robić, żeby twoja podróż była doskonała. Spędziłem tam na tyle czasu, że zbadałem każdy kąt tego sympatycznego miejsca 😀

Jeśli chcesz przeczytać ogólne informacje na temat podróżowania po Nowej Zelandii, zajrzyj do artykułu “Nowa Zelandia, informacje praktyczne

Mt. Cook, Nowa Zelandia – odrobina Historii

Oficjalnie Aoraki / Mount Cook, znajduje się na terenie Parku Narodowego Aoraki / Mount Cook w Nowej Zelandii, na końcu drogi stanowej nr 80. Osada leży zaledwie 15 kilometrów na południe od szczytu najwyższej góry kraju, również noszącej nazwę Aoraki / Mount Cook, położonej w Alpach Południowych.

Ponieważ miejscowość znajduje się na obszarze parku narodowego, nie ma tam możliwości prywatnego posiadania nieruchomości. Mimo to, dzięki całorocznemu funkcjonowaniu hotelu i moteli, w wiosce mieszka na stałe około 250 osób.

Wszystkie budynki i obiekty działają na podstawie koncesji oraz dzierżaw udzielanych przez rząd. W miejscowości nie ma sklepów spożywczych poza niewielkim sklepem znajdującym się w hotelu. Najbliższy supermarket znajduje się w oddalonym o 65 kilometrów mieście Twizel, które jest najbliższym większym ośrodkiem miejskim. Za kompleksem hotelowym znajduje się samoobsługowa stacja paliw, jednak ceny paliwa są wyższe ze względu na odległe położenie miejscowości.

Mount Cook Village posiada niewielką szkołę, do której uczęszcza czasami zaledwie kilkanaście dzieci. Jest to jedyna szkoła w Nowej Zelandii znajdująca się na terenie parku narodowego.

Pierwszym budynkiem w miejscu obecnej osady był drugi hotel Hermitage, wybudowany w 1913 roku i otwarty rok później. Budynek ten spłonął doszczętnie w 1957 roku, a w 1958 roku zastąpiono go nowym obiektem, który później stał się częścią obecnego hotelu.

Lata 60. i 70. XX wieku przyniosły znaczną rozbudowę zarówno hotelu, jak i całej miejscowości. Powstały wodociągi, system oczyszczania ścieków, lokalne drogi oraz utwardzona nawierzchnia drogi stanowej nr 80, co znacząco poprawiło dostępność regionu. W 1976 roku utworzono również lokalną jednostkę straży pożarnej.

 

____________________

 

 


 

____________________

W 1998 roku oficjalna nazwa osady została zmieniona na dwuczłonową nazwę Aoraki / Mount Cook.

Mt Cook – podróżowanie i wspinaczka

Mt Cook wzięła swoją nazwę od najwyższej góry Nowej Zelandii – Góry Cooka (3724 m. n.p.m.). Choć wysokość wydaje się średnia, góra jest ekstremalnie trudna technicznie. Jest to na tyle trudna góra, że wielu alpinistów twierdzi, iż wejście na nią jest technicznie trudniejsze, niż wejście na Mount Everest. Oczywiście na Evereście panują inne warunki, dochodzi wysokość i brak tlenu. Jednak Górą Cooka technicznie jest trudniejsza. Może też “poszczycić się” ogromnymi statystykami śmiertelności. Dlatego tej góry nie będziemy zdobywać w tym artykule 🙂 Popularne jest jednak wykupowanie wycieczek helikopterem na szczyt.

Mt Cook
Wjazd do Mount Cook

Kiedy byłem w Mt Cook spotkałem dwóch Austriaków. Obaj byli ratownikami alpejskimi, mieli na koncie kolejno 2 i 3 ośmiotysięczniki. Także obaj zdobyli Mount Everest i Kaczendzongę, jeden dodatkowo Manaslu. Obaj powiedzieli, że do Góry Coka podchodzili 4 razy i za każdym razem przegrali.

Nic więc dziwnego że Góra Cooka była doskonałym miejscem do treningu dla Sir Edmunda Hillaryego. Pierwszego człowieka, który wraz z szerpą Tenzigiem Norgayem, stanął na szczycie Everestu. Do dziś w wiosce Mt Cook znajduje się muzeum Hillaryego, ale o tym za chwilę.

---------------------

Jeśli uważasz, że treści na moim blogu są dla ciebie pomocne i wartościowe - wesprzyj mnie proszę i postaw mi kawę! Będę bardzo wdzięczny za każdą pomoc - sam utrzymuję tego bloga, płacę za domenę i hosting. Twoje wsparcie jest dla mnie ważne!


Postaw mi kawę na buycoffee.to


---------------------

Mt Cook informacje praktyczne

Przechodzimy do konkretów. Mt Cook jest malutką, górską miejscowością. Ma bardzo ograniczoną ilość miejsc w których można spędzić noc. Dlatego, jeśli przyjeżdżacie do Mt Cook, to koniecznie musicie zrobić rezerwacje z duży wyprzedzeniem. Nie ważne, czy planujecie nocleg w hotelu, hostelu czy w samochodzie – wszystko tutaj jest limitowane!

Będąc na miejscu spotkałem mnóstwo podróżników, którzy narzekali. Mówili, że myśleli, że znajdą coś na ostatnią chwilę. Albo przyjadą na miejsce i uda się gdzieś na boku drogi zaparkować w kamperze. Nie uda się! w Mt Cook jest absolutny zakaz dzikiego parkowania, widziałem kontrolę wieczorami. Dodatkowo, wszystkie miejsca w hotelach i hostelach znikają na kilka miesięcy przed planowanym terminem przyjazdu. To samo w polem namiotowym, będącym jednocześnie parkingiem dla kamperów – sprzedaje się ze sporym wyprzedzeniem.

Jeśli nie zarezerwujecie sobie zakwaterowania odpowiednio wcześnie, najbliższym miejscem noclegowym będzie Twizel, oddalone o jakieś 70 km od Mt Cook. I tutaj kolejna informacja – najbliższy sklep spożywczy jest właśnie w Twizel (Four Square Market). W Mt Cook nie da się zrobić zakupów. W hotelach są tylko maszyny z batonikami i czipsami, ale zakupów spożywczych nie ma jak zrobić, bo po prostu nie ma tam żadnego sklepu. Miejcie to na uwadze.

No i jeszcze jedna ważna informacja. Droga dojazdowa do Mt Cook jest jedną z najpiękniejszych dróg na świecie. Musicie więc jechać po niej zachowując szczególną ostrożność – zdarza się tam nad wyraz dużo wypadków. Ludzie gapią się na jezioro Tekapo, na Alpy rozciągające się w oddali i przestają zwracać uwagę na drogę. Albo filmują, prowadząc samochód. Czasami też nagle walą po hamulcach by zrobić zdjęcie. Bądźcie ostrożni na tej drodze, jest zdradliwa. Dość powiedzieć, że jadąc widziałem jedną stłuczkę i jedno dachowanie…

Noclegi w Mt Cook

Ilość zakwaterowań jest mocno limitowana. Zresztą nawet jak na zaczniesz szukać miejsc noclegowych na platformach bookingowych, to zobaczysz, że sporo z noclegów pokazuje się 50 km od celu. Poniżej wrzucam miejsca noclegowe dokładnie w Mt Cook, czyli bliżej gór się nie da 🙂

Hakka House. Był to najlepszy wieloosobowy hostel w jakim kiedykolwiek spałem. Ekstremalna czystość, pralki, suszarki, ogromna kuchnia, kilkanaście toalet, sauna i jacuzzi dla gości. Wszystko, czego można chcieć od hostelu. Kliknij by zarezerwować

Hermitage Hotel to hotel o najwyższym standardzie w Mt Cook. To właśnie w tym budynku mieści się również muzeum Sir Edmunda Hillaryego. Kliknij aby zarezerwować

Alpine Lodge to nowoczesny, ale jednocześnie – stylowy obiekt w którym można znaleźć zakwaterowanie w Mt Cook/Aoraki. Kliknij by zarezerwować

Choć wygląda na bardzo podstawowy, Court Motel oferuje wszystko, czego potrzebuje podróżnik. Kliknij by zarezerować

Jeśli z kolei szukasz miejsca dla swojego kampera, albo dla namiotu, musisz skorzystać z pola namiotowego White Horse Hill Campsite. Konieczna jest rezerwacja i zrobienie przedpłaty online. Ale kemping jest po prostu wbijający w podłogę. Czytając na jego temat znalazłem opinię, że jest to Creme de la Creme kempingów 😀 Tutaj znajdziesz wszystkie potrzebne na jego temat informacje : https://www.doc.govt.nz/parks-and-recreation/places-to-go/canterbury/places/aoraki-mount-cook-national-park/things-to-do/white-horse-hill-campground/

Istnieją też kempingi oddalone od Mt Cook, jeden znajduje się w Glentanner. Jeśli chcesz lepiej wyposażony kemping i poruszasz się samochodem, to 22 km od Mt Cook znajduje się Glentanner Park Centre. Informacje na jego temat znajdziesz tutaj: https://www.glentanner.co.nz/

Co robić w Mt Cook / Aoraki. Szlaki trekkingowe, zwiedzanie

I przechodzimy do najważniejszej części artykułu : Co robić w MT Cook/Aoraki! Poza tym, że, za przeproszeniem albo i bez, stać z rozdziawioną gębą i się gapić na widok 😉 Naprawdę, bywałem w różnych miejscach na świecie. Ale Mt Cook po prostu wgniotło mnie w fotel. Jak tylko przyjechałem, to jak głupek biegałem z miejsca w miejsce i robiłem zdjęcia. Bo to miejsce po prostu WYMIATA. Myślę, że się nie mylę, a jeśli mylę, to niewiele, ale chyba jest to najpiękniejsza wioska świata.

Do Aoraki jedzie się podziwiać widoki i robić trekkingi. Z czego mówiąc, trekkingi, mam na myśli trasy o różnym stopniu trudności. Niektóre wręcz banalne, dostępne dla osób starszych i osób z dziećmi, a niektóre – wymagające i strome, zdecydowanie przeznaczone dla osób z lepszą kondycją i doświadczeniem. Poniżej opisuję WSZYSTKIE trasy dostępne w Mt Cook / Aoraki.

Hooker Valley

Mt Cook
Hooker Valley

Jeden z najłatwiejszych szlaków w Mt Cook / Aoraki. Ma 4,3 km (wiedzie tam i z powrotem, a podana długość to długość w dwie strony). Jest właściwie szlakiem spacerowym a nie trekkingowym. Praktycznie brak na nim podejść – jest płasko. Jest więc doskonałym miejscem na spokojny spacer. Przejście go w dwie strony zajmuje około półtorej godziny.

Szlak prowadzi przez święty obszar Tōpuni w dolinie Hooker Valley, który ma szczególne znaczenie kulturowe i duchowe dla plemienia Ngāi Tahu.

Trasa rozpoczyna się na parkingu White Horse Hill.

Po drodze mija Alpine Memorial – miejsce pamięci będące jednocześnie doskonałym punktem widokowym – oraz Freda’s Rock, po czym dociera do punktu widokowego Mueller Lake Lookout i wiszącego mostu. Po przejściu przez most szlak prowadzi wzdłuż brzegu jeziora Mueller Lake, kończąc się przy punkcie widokowym Kakīroa/Mount Sefton View Lookout. Z tego miejsca rozciągają się znakomite widoki na jezioro, lodowiec Mueller Glacier oraz szczyt Kakīroa/Mount Sefton. W niektórych porach roku można usłyszeć, a nawet zobaczyć lawiny schodzące ze stoków Kakīroa/Mount Sefton.

Kea Point

Mt Cook
Trasa Kea Point

Drugi najłatwiejszy szlak w Mt Cook / Aoraki. Ma 3 km w jedną stronę i robimy na nim 180 m pod górę.

Ten spacerowy szlak łagodnie prowadzi przez subalpejskie łąki i zarośla aż do moreny lodowca Mueller Glacier. Trasa przebiega przez krajobraz ukształtowany w 1913 roku, kiedy strumień wypływający z lodowca przebił się do miejsca, w którym znajdował się pierwotny hotel Hermitage, powodując uszkodzenie budynku.

Szlak kończy się na platformie widokowej, z której rozciągają się spektakularne widoki na szczyty Mount Sefton i The Footstool, dolinę Hooker Valley, jezioro polodowcowe Mueller Glacier Lake oraz najwyższą górę Nowej Zelandii – Mount Cook.

Red Tarns

Mt Cook
Red Tarns

Trudniejszy szlak. ma zaledwie 2 km w obie strony (wracamy tą samą trasą) ale robimy na nich 300 m pod górę. Oznacza to, że te 300 m trzeba zrobić na jednym kilometrze. Jest naprawdę stromy. Za to z plusów – jest znacznie mniej odwiedzany od innych szlaków w okolicy. Na końcu szlaku znajdują się stawy z czerwonymi roślinami, które wyglądają wręcz zjawiskowo.

Od publicznego schronienia szlak prowadzi w dół do mostu przerzuconego nad potokiem Black Birch Stream, a następnie stromo wspina się w kierunku Red Tarns.

Wraz ze zdobywaniem wysokości zmienia się roślinność – od tej występującej na dnie doliny po typową dla wyższych partii gór. Nagrodą za podejście jest znakomity panoramiczny punkt widokowy, z którego można podziwiać doliny poniżej, miejscowość Mount Cook Village oraz majestatyczny szczyt Aoraki / Mount Cook. Niewielkie stawy Red Tarns zawdzięczają swoją nazwę czerwonej roślinie wodnej porastającej ich dno. Ustawiona w idealnym miejscu ławka pozwala odpocząć po podejściu i w pełni nacieszyć się widokami.

Latem jest to jedno z najlepszych miejsc w okolicy do obserwowania zachodu słońca.

Pro tip – jak dojdziesz do czerwonych stawów, możesz wspinać się kamienistą ścieżką pod górę. Tylko nie ma tam dobrze wyznaczonej trasy, ale da się wejść na szczyt, który widzisz przed sobą. Nazywa się Sebastopol.

Sealy Tarns

Mt Cook
Sealy Tarns

Nazywany często „schodami do nieba”, szlak prowadzi po około 2200 stopniach prosto do górskich jezior Sealy Tarns. To wymagająca trasa, która nagradza wędrowców spektakularnymi widokami na dolinę Hooker Valley oraz okoliczne szczyty, w tym Aoraki / Mount Cook. Latem dodatkową atrakcją są liczne alpejskie kwiaty, które sprawiają, że wysiłek związany z podejściem jest w pełni wynagradzany.

Wędrówkę można rozpocząć na szlaku Kea Point Track, który startuje przy Centrum Informacyjnym Parku Narodowego Aoraki / Mount Cook lub na parkingu White Horse Hill, znajdującym się na końcu drogi Hooker Valley Road. Następnie należy podążać szlakiem Kea Point Track do rozwidlenia prowadzącego na Sealy Tarns Track.

Początkowo szlak jest stosunkowo łagodny, jednak po dotarciu do podnóża pasma Mueller Range zaczyna się strome podejście. Trasa wspina się licznymi zakosami aż do jezior Sealy Tarns. W wyższej części ścieżka staje się węższa, a miejscami bardzo stroma. Szczególną ostrożność należy zachować podczas obecności śniegu, gdyż łatwo o poślizgnięcie.

Warto również uważnie obserwować pogodę. Na trasie nie ma schronienia ani alternatywnych dróg odwrotu. Jeśli zauważysz nadciągające załamanie pogody – które najczęściej nadchodzi z północnego zachodu – zaleca się zawrócenie.

Dotarcie do Sealy Tarns nagradza wędrowców jednymi z najpiękniejszych widoków w regionie. Przy dobrej pogodzie można stąd podziwiać dolinę Hooker Valley, okoliczne szczyty oraz majestatyczny Aoraki / Mount Cook.

Słowo „tarn” oznacza niewielkie górskie jezioro lub staw.

Szlak jest stromy i w dużej mierze składa się ze schodów. Łączne przewyższenie wynosi około 600 metrów na 1,6 km w jedną stronę. Wymaga więc niezłej kondycji, ale punkt widokowy na końcu…. jest to chyba najładniejsze miejsce w całym Mt Cook. Szacuje się, że w dwie strony przejście go zajmuje około 4 h.

Mueller Hut

Mt Cook
Mueller Hut

Sealy Tarns warto potraktować jako punkt decyzyjny. To dobre miejsce, aby ocenić warunki pogodowe, upewnić się, że wszyscy członkowie grupy czują się na siłach kontynuować wędrówkę do Mueller Hut, oraz sprawdzić, czy pozostało wystarczająco dużo czasu, aby dotrzeć do schroniska przed zmrokiem. By wejść na Mueller Hut, musisz przejść przez Sealy Tarns.

Od Sealy Tarns należy podążać za pomarańczowymi znacznikami rozmieszczonymi co około 200 metrów wśród kęp traw wysokogórskich (tussock). Szczególnie przy ograniczonej widoczności trzeba uważnie wypatrywać kolejnych słupków. Zawsze powinien być widoczny następny znacznik trasy.

Nie jest to utrzymywany szlak turystyczny, lecz wysokogórska trasa alpejska. Niektóre jej odcinki są bardzo kamieniste. Trasa wiedzie zakosami przez alpejskie zarośla, łąki wysokogórskie i kępy traw, aż do rozległego pola skalnego.

Następnie szlak wspina się około 50 metrów po stromym stoku usypanym z luźnego piargu i żwiru (scree) aż do grani. W niektórych porach roku miejsce to zamienia się w stromy śnieżny stok. Jeśli zalega śnieg, dalszą wędrówkę zaleca się wyłącznie osobom posiadającym wiedzę z zakresu zagrożenia lawinowego oraz odpowiedni sprzęt.

Po osiągnięciu grani można zatrzymać się i podziwiać wspaniałe widoki na lodowiec Mueller Glacier, który spływa doliną, mijając mniejsze lodowce wiszące, a także imponującą lodową ścianę na zboczach Mount Sefton.

Dalsza część trasy skręca na południe w kierunku schroniska. Należy podążać za pomarańczowymi znacznikami przez rozległą nieckę terenu, aż pojawi się Mueller Hut. Od grani jest to około 20 minut marszu.

Całość trasy od punktu startowego przy parkingu to 5,2 km w jedną stronę przy czym trzeba zrobić 1000 m podejścia pod górę. Trasa jest męcząca. Jeśli masz zamiar nocować w Mueller Hut, musisz zrobić wcześniejszą rezerwację tutaj: https://www.doc.govt.nz/parks-and-recreation/places-to-go/canterbury/places/aoraki-mount-cook-national-park/things-to-do/huts/mueller-hut/

W schronisku są tylko drewniane prycze i niefiltrowana woda. W toalecie nie ma w ogóle wody. Wszystko co chcesz jeść, w czym będziesz spał – śpiwór, koc, materac, musisz wnieść ze sobą do schroniska.

Dodatkowa wycieczka: Mueller Hut – Mount Ollivier

Czas przejścia: około 30 minut

Jest to krótka wspinaczka po skałach wzdłuż wyraźnie widocznej grani prowadzącej od Mueller Hut na szczyt skalnego wzniesienia znajdującego się bezpośrednio na południe od schroniska. Wierzchołek oznaczony jest dużym kamiennym kopcem.

Nie należy jednak kontynuować marszu dalej, jeśli nie posiada się odpowiedniego doświadczenia alpinistycznego, ponieważ teren szybko staje się niebezpieczny. Za szczytem Mount Ollivier zbocza są bardzo strome i eksponowane.

To właśnie Mount Ollivier był pierwszym szczytem zdobytym przez Edmund Hillary. Wspinaczka na tę górę zapoczątkowała jego alpinistyczną karierę, której ukoronowaniem było pierwsze w historii wejście na Mount Everest.

Tasman Lake and Glacier

Mt Cook
Tasman Lake

Ten szlak rozpoczyna się na parkingu Blue Lake Car Park. Odbija w prawo od trasy Blue Lakes Track, tuż za schronieniem Blue Lakes Shelter, i prowadzi do punktu widokowego na jezioro czołowe lodowca Haupapa / Tasman Glacier.

Z tej trasy odchodzi także dodatkowa ścieżka, która skręca w prawo i prowadzi do źródeł rzeki Tasman River.

Latem na jeziorze można zazwyczaj zobaczyć dryfujące góry lodowe, natomiast zimą jego powierzchnia często zamarza. Szlak wiedzie przez dawne moreny czołowe lodowca, dzięki czemu po drodze można obserwować doskonałe przykłady sukcesji roślinnej – naturalnego procesu stopniowego zasiedlania odsłoniętego przez lodowiec terenu przez kolejne gatunki roślin.

Jest to szlak spacerowy, z podejściem zaledwie kilkadziesiąt metrów. Wokół wije się kilka ścieżek, można sobie nimi pospacerować, żeby pooglądać lodowiec pod różnymi kątami. Polecam samemu poeksplorować. Trudno napisać, jaką długość ma ta trasa – wszystko zależy od tego, w ile odnóg się zapuścisz. Jednak ścieżka z parkingu do głównego punktu widokowego ma zaledwie kilkaset metrów długości.

Gdzie jeść w Mount Cook

W hermitage hotel serwowane są śniadania. Można tam też zamówić inne posiłki. Poza tym baza gastronomiczna jest bardzo słaba, bowiem istnieje tylko kilka miejsc w których można się stołować.

Duża restauracja Chamois Bar And Grill serwuje największą ilość dań w rozsądnych cenach. A piwko z widokiem na góry… po prostu cudowne. Otwarta jest tylko w sezonie letnim, jak większość miejsc w Mt Cook. Letnim na półkuli południowej 🙂 Czyli u nas zimą.

Drugie miejsce, które mogę polecić, to Old Mountaineers Cafe. Mniejszy wybór jedzenia, ale miejsce trzyma klimat. Na ścianach zawieszono sporo niemal stuletniego sprzętu wspinaczkowego.

I to właściwie tyle. Mt Cook jest punktem, który naprawdę musisz zobaczyć będąc na południowej wyspie Nowej Zelandii. Jest przepięknym miejscem i warto zatrzymać się tam na dłużej, niż tylko na jeden dzień. Pod spodem wklejam też listę sprzętu trekkingowego, z którego zawsze korzystam. Możesz się posiłkować moją listą, pakując się lub robiąc zakupy 🙂

Miłego wypoczynku

Czego nie zapomnieć wybierając się w góry na dłużej, moja packlista:

Zatrzymaj się na chwilę zanim przeczytasz dalej. Możesz się zastanawiać, dlaczego nie ma pod spodem ładnych zdjęć produktowych zrobionych w studio czy ciekawych zbliżeń, albo ujęć produktów. Zabieg ten jest celowy. Cały polecany przeze mnie sprzęt to sprzęt, którego używam, więc dobierając zdjęcia, wyciągnąłem je po prostu ze swojej górskiej galerii. Cały prezentowany przeze mnie sprzęt został zakupiony z moich własnych środków, nie ma tutaj żadnych części ekwipunku, które ktoś by sponsorował albo których nie używam podczas swoich podróży i górskich wojaży. 

Sprzęt podstawowy:

- Plecak.
plecak fjallraven kajka

plecak fjallraven kajka

Plecak który stosuję na długie wyprawy, to Fjallraven Kajka 75L. Jest niezniszczalny i niezawodny, przetrwa dosłownie wszystko. Sprawdź w serwisie Ceneo

plecak deuter aircontact

plecak deuter aircontact 75+10

Wcześniej używałem plecaka Deuter Aircontact 70+10. To również świetna inwestycja na lata .Zobacz na stronie Sportano || Sprawdź w serwisie Ceneo. 

Wisport sparrow 30

Na krótkie wypady jednodniowe zabieram ze sobą niezawodny Wisport Sparrow 30, którego mam od 2016 roku i przez tyle lat nic się z nim nie stało, mimo hardkoru, jaki ze mną przeszedł 🙂 Sprawdź w serwisie Ceneo

Namiot
namiot big agnes

namiot big agnes copper spur

W tej chwili używam namiotu Big Agnes Copper Spur HV UL2 - Sprawdź w serwisie Ceneo

namiot msr elixir

namiot msr elixir

Jeśli wybieram się na trekking z kimś i mogę podzielić się noszeniem namiotu, to uwielbiam wygodny i bardzo wytrzymały MSR Elixir 3. Zobacz na stronie Skalnik || Sprawdź w serwisie Ceneo

Inca Trail Ekwador

Naturehike Cloud up 2

Wcześniej towarzyszył mi Nature Hike Cloud up 2 . Sprawdź w serwisie ceneo

Sen

śpiwór pająk core 400

Śpiwór. Stosuję śpiwór polskiej produkcji Pająk Core 400. Temperatura komfortu - 0 stopni. Doskonale sprawdza się w różnych warunkach, jak jest zimno to można się w niego totalnie zawinąć, jak cieplej, to użyć jako koca. Dodatkowo posiada specjalną wszytą kieszeń, by schować przed zimnem elektronikę do środka. Zobacz w serwisie Ceneo.

Materac Forclaz 700

Materac Forclaz 700

- Materac dmuchany Forclaz 700. Mimo niskiej ceny, sprawdza się znakomicie, nawet, gdy temperatura spada nieznacznie poniżej zera. Sprawdź w serwisie Ceneo.

Akcesoria i kuchnia
Apteczka

Apteczka

- Apteczka. W apteczce zawsze mam jałową gazę, wodę utlenioną, bandaż, środki przeciw biegunce, środki przeciwbólowe. Podstawową apteczkę kupisz na Decathlon

Mammooth Full Force

Mammooth Full Force

- W zależności od sezonu - latem zabieram ze sobą bukłak na wodę Mammooth Full Force 3l - jest to bardzo wygodny camelbak wyposażony w specjalną pompkę, umożliwiającą "wypompowanie" wody bez wyciągania camelbaga z plecaka.  Sprawdź w serwisie Ceneo.

Butelka Nalgene

Butelka Nalgene

- Zimą zabieram butelki Nalgene. Wybór padł na Nalgene, albowiem wykonane są z nietoksycznych materiałów oraz można napełniać je gorącą wodą i użyć jak termoforu. Sprawdź na stronie Skalnika || Sprawdź w serwisie Ceneo

kuchenka turystyczna GoSystem

- Kuchenka turystyczna Gosystem GS 2013 - tania, niezawodna, mała i lekka. Sprawdź w serwisie Ceneo.

 

filtr sawyer mini

filtr sawyer mini

- Filtr do wody pitnej Sawyer Mini. Niejeden raz ratował mnie, kiedy zmuszony byłem pić niezbyt czystą wodę pozyskiwaną ze stojących źródeł wody gdzieś na szlaku || Sprawdź w serwisie Ceneo

Worki na wodę

Worki na wodę

- Worki na wodę. Ultralekkie, służą mi do przenoszenia większej ilości wody, jeśli obawiam się, że nie będzie jej na szlaku. Bądź też do przyniesienia większej ilości do obozu. Sprawdź w serwisie Ceneo.

garnek sea to summit

garnek sea to summit

- Garnek Sea tu Summit Frontier Pot 1,3L. Ma kilka niesamowitych zalet. Jest ultralekki, rączka jest jednocześnie zamknięciem pokrywki, a w pokrywce wydrążono drobne dziurki, umożliwiające odsączenie wody. Może np. ugotować herbatę fusiatą albo parówki i odlać wodę przez dziurki w pokrywce, nalewając odsączoną herbatę do kubka lub pozbyć się niepotrzebnej wody po gotowaniu kiełbasy. Zobacz w serwisie Sportano

kij trekkingowy black diamond

- Kije trekkingowe Black Diamond Trail. Niesamowicie wytrzymałe kijki pomagające w marszu. Zobacz na Skalniku || Sprawdź w serwisie Ceneo

Victorinox Camper

Victorinox Camper

- Scyzoryk Victorinox Camper. Najlepszy przyjaciel podróżniczy, służący zarówno do przygotowywania jedzenia jak i do naprawy sprzętu. Zobacz na stronie Sportano || Sprawdź w serwisie Ceneo.

nóż benchmade griptillian

- Zabieram też, jeśli spodziewam się cięższych prac, nóż składany Benchmade Griptillian. Nie do zdarcia i nie do stępienia. Sprawdź w serwisie Ceneo

Spork

spork

- Spork. Lepiej mieć jeden sztuciec niż dwa, oszczędzamy wagę. || Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Okulary przeciwsłoneczne. Zabieram zawsze, niezależnie od sezonu, choć najważniejsze by mieć je ze sobą zimą, by uniknąć śnieżnej ślepoty.

- Dry bagi. Zabieram dwa lub trzy - pakuję w nie ubrania, elektronikę, jedzenie. Nie dość, że dzięki temu mam rzeczy w plecaku posegregowane, to jeszcze dodatkowo zabezpieczone przed przemoknięciem. Sprawdź w serwisie Ceneo

raki petzl vasak

- Zimą na szlaki zabieram ze sobą raki. Model którego używam to model z 12 zębami Petzl Vasak. Zobacz na stronie Skalnika || Sprawdź w serwisie Ceneo

kask back diamond vision

Temat sporny - kask. Polecam ubierać na szlak. Zapobiega uderzeniom lecących z góry kamieni, które mogą nie tylko spadać w górach naturalnie, ale być zwyczajnie kopnięte przez kogoś, kto akurat spaceruje wyżej. Do tego chroni przed uderzeniami w gałęzie czy uderzeniem głową o kamienie, kiedy upadniesz. Od lat używam Black Diamond Vision, moja partnerka też. Jest ultralekki, a do tego umożliwia zamocowanie na nim latarki czołowej. Sprawdź w serwisie Skalnik

Odzież:

Buty

buty zamberlan tofane

Przeszedłem już sporo par butów i ostatecznie uznałem, że jeden model jest najbardziej odpowiadający na wszelkie warunki. Buty te są praktycznie niezniszczalne, nadają się zarówno na błoto jak i na kamienie, nie przemakają i wspaniale chronią kostkę. Buty które polecam to Zamberlan Tofane.

buty altra olympus

- Latem, gdy jestem absolutnie pewien, że nie będzie padało, wybieram buty do biegania trailowego, Altra Olympus. Klasa sama w sobie. Przeszedłem w nich cały Tour Mont Blanc czy wielodniowe trekkingi w Norwegii Zobacz w sklepie Sportano || Sprawdź w serwisie Ceneo.

Pierwsza warstwa

Bieliznę stosuję z Under Armour. Bardzo dobrze leży i nie ociera, nawet kiedy przemoknie, co jest ważne dla zachowania komfortu okolic intymnych. Sprawdź w sklepie Sportano

koszulka under armour

koszulka under armour

W ciepłe dni stosuję koszulki Under Armour. Są doskonałe, szybko schną, dobrze leżą i nie niszczą się szybko. Dobrze sprawdzają mi się kolekcje Iso Chill i HeatGear, ale inne też się sprawdzą. Firma ma sporo opcji do wyboru. W góry świetnie sprawdzają się kolekcje biegowe. Sprawdź w sklepie Sportano

Bluzy Smartwool, wersja damska i męska

Bluzy Smartwool, wersja damska i męska

W chłodniejsze dni, od połowy jesieni, całą zimę i do połowy wiosny, używam odzieży smartwool. Bluzy wykonane w 100% z wełny merynosów zmieniły mój świat górski. Nie dość, że grzeją nawet jak zmokną, to nie śmierdzą nawet po kilku dniach noszenia. Są fantastyczne. I zupełnie inne od tańszych mieszanek, gdzie wełna merino jest wymieszana z poliestrem czy elastanem. Zobacz w serwisie Skalnik. Jolin używa wersji damskiej 🙂 Zobacz w serwisie Skalnik

Druga i trzecia warstwa

arcteryx beta AR

- Kurtka przeciwdeszczowa. Osobiście wybieram kurtkę, w której człowiek czuje się, jakby odciął się absolutnie od warunków zewnętrznych. Hardshell Arc'teryx Bera AR. Nie tylko doskonale chroni przed deszczem i wiatrem, ale pozwala tak poszerzyć kaptur, by pod kapturem schowa ć kask. Sprawdź na stronie Skalnik

arcteryx atom sl

- Druga warstwa a'la softshell. Ultralekka, ale ładnie trzymająca ciepło podczas wysiłku kurtka Art'teryx Atom. Osobiście używam modelu SL jednakże wiele osób poleca model LT. Sprawdź co spodoba się Tobie. Zobacz na stronie Skalnik || Sprawdź w serwisie Ceneo

kurtka puchowa decathlon

- Trzecia warstwa - kurtka puchowa (tylko zimą). Używam taniej puchówki z Decathlonu, model Trek 100. Zobacz wersję męską na Decathlonie | Zobacz wersję damską na DecathlonieSprawdź w serwisie Ceneo

spodnie craghopers, akurat odpięte nogawki

- Używam spodni z odpinanymi nogawkami Craghoppers. Bardzo dobrze oddychają, są na tyle elastyczne, że podczas jakichś dziwnych ustawień nóg nic się w nich nie pruje, szybko schną i mają bardzo dobry układ kieszeni. Kupiły mnie też wbudowaną ściereczką do obiektywu zamontowaną na sznurku w kieszeni 🙂 Sprawdź w serwisie Skalnik

Skarpety Darn Tough

Skarpety Darn Tough

- Skarpety. Od kilku lat używam skarpet amerykańskiej firmy Darn Tough. Skarpety z wełny merynosów zapobiegają nadmiernemu poceniu, nie nabierają nieprzyjemnych zapachów a do tego forma Darn Tough oferuje dożywotnią gwarancję, czyli kiedy uda ci się je przetrzeć, dostaniesz nowe! Zobacz w serwisie Sportano

Czapka Buff Fisherman

Czapka Buff Fisherman

- Czapka. Niezależnie od pogody mam ze sobą czapkę, w górach nigdy nie wiadomo kiedy zacznie wiać i czasami kaptur może okazać się niewystarczający. Osobiście używam czapki Buff Merino Fisherman 20 - jest ciepła i chroni przed mocnymi podmuchami, a nawet gdy z zewnątrz zmoknie, to nadal zachowuje właściwości termoizolacyjne. || Sprawdź w serwisie Ceneo

- Rękawice. Jeśli wybieram się na trekking zimą. Używam rękawic firmy Snow Travel.

Stuptuty Outdoor Research

Stuptuty Outdoor Research

- Stuptuty. Jeśli wychodzę w góry zimą bądź w czasie, gdy na szlaku jest dużo błota, nigdy nie zapominam ich zabrać. Chronią przed wpadaniem śniegu i błota do butów. Używam stuptutów firmy Outdoor Research.Sprawdź w serwisie Ceneo.

nakladki przeciwdeszczowe na spodnie

- Pokrowiec przeciwdeszczowy na spodnie. W razie ulewy nic nie przemaka. Najtańsze pokrowce tego typu można dostać w Decathlonie - sprawdź.

Elektronika

Olight H2R

Olight H2R

- Latarka. Nawet gdy nie zamierzam wędrować po zmroku, zawsze mam ze sobą latarkę. Niejeden raz podczas trekingu napotkasz trudne warunki, które mogą uniemożliwić zejście z gór w zaplanowanym czasie. Bez latarki ani rusz. Korzystam z pancernej, wodoszczelnej czołówki Olight H2R. Sprawdź w serwisie Ceneo

Powerbank Nitecore

Powerbank Nitecore

- Powerbank. W dzisiejszych czasach wszyscy korzystamy z elektroniki na szlaku. Powerbank przyda się, gdy wysiądzie telefon, GPS lub trzeba będzie naładować latarkę (jeśli ma ona taką możliwość, wymieniona powyżej latarka - ma). Korzystam z Nitecore nb10000. To najmniejszy i najlżejszy powerbank w rozsądnej cenie jaki udało mi się znaleźć na rynku. Sprawdź w serwisie Ceneo

zegarek garmin instinct 2 solar

- Zegarek. Nie posiadam zegarka z nawigacją, ale mam taki by rysował mój ślad GPS a w razie czego mógł posłużyć jako awaryjny GPS, bowiem ma funkcję prowadzenia do punktu startu. Używam zegarka Garmin Instinct Solar 2. || Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Kamera. To już zupełnie osobiste preferencje, ale zabieram ze sobą kamerę GoPro 8. Głównie służy mi do robienia zdjęć.Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Okablowanie do powyższych urządzeń

 

---------------------

Jeśli uważasz, że treści na moim blogu są dla ciebie pomocne i wartościowe - wesprzyj mnie proszę i postaw mi kawę! Będę bardzo wdzięczny za każdą pomoc - sam utrzymuję tego bloga, płacę za domenę i hosting. Twoje wsparcie jest dla mnie ważne!


Postaw mi kawę na buycoffee.to


---------------------

Cześć! Mam na imię Michał, jestem fanem podróżowania z plecakiem, kolarstwa w wersji sakwiarskiej oraz górskich eskapad. Na chwilę obecną odwiedziłem ponad 40 krajów na pięciu kontynentach (w tym Antarktydę!), ale liczba ta ciągle rośnie. Chcę dzielić się ze światem tym co dobre i pozytywne w podróżowaniu, służyć pomocą i inspirować. Dziękuję za odwiedziny! Jeśli Ci się tutaj podobało to zrób coś, co sprawi mi przyjemność i pokaże, że warto tworzyć tego bloga- zostaw komentarz, udostępnij, polub moją stronę na Facebooku. Będzie mi bardzo miło!

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit sed.

Follow us on
0
Podziel się przemyśleniami! Dziękuję :)x