fbpx
Image Alt

Blog

trekking na snow mountain

Trekking na Snow Mountain, drugą najwyższą górę Tajwanu 3886m.

Snow mountain (chin. 雪山) jest jednym z piękniejszych, a przede wszystkim – łatwiejszych trekkingów, jakie możemy zorganizować na Tajwanie. Nieomal przez cały czas będą nam towarzyszyć spektakularne widoki. Przejdźmy więc do rzeczy!

Snow Mountain znajduje się w Shei-Pa National Park i by się na nią wybrać, będziemy potrzebowali permitu. W wersji angielskiej możemy wystąpić o permit na stronie https://npm.nps.gov.tw/en/apply_1_2.aspx?unit=e6dd4652-2d37-4346-8f5d-6e538353e0c2. Najlepiej zrobić to na dwa miesiące przed wycieczką, ponieważ wejście na Snow Mountain jest bardzo popularne i ciężko w ostatniej chwili znaleźć wolne miejsce.

Jeśli ktoś chce się prześlizgnąć bez permitu – nie radzę. Przy wchodzeniu do parku mijamy punkt kontrolny, gdzie zostaniemy zapytani o ten dokument. Dodatkowo – tutaj chadza najwięcej strażników parku, losowo kontrolujących osoby na szlaku. Brak permitu to kilka konsekwencji – nie działa nasze ubezpieczenie – za ewentualne akcje ratunkowe płacimy z własnej kieszeni, kara w wysokości 6000-25000NTD oraz wymuszenie natychmiastowego zejścia.

Snow Mountain na Tajwanie – kilka słów

Góra ma 3886 m więc niska nie jest. Osoby, które obawiają się choroby wysokościowej powinny brać to pod uwagę i przed rozpoczęciem wspinaczki zrobić aklimatyzację. Tuż poniżej wejścia na szlak jest ogromne pole kempingowe oraz Wuling Farm Hotel, gdzie możemy wcześniej spędzić noc na wysokości około 1700 m. To bardzo ważne, by osoby nieprzyzwyczajone do wysokości, nie szły na szlak “z marszu”.

Szlak jest bezpieczny, jednak jak to w górach – należy zachować ostrożność. Na szczęście Snow Mountain to nie szlak techniczny, a trekkingowy. Brak na nim lin, łańcuchów i przechodzenia na skraju przepaści. Co wcale nie znaczy, że nie jest piękny 😉


Sprawdź najnowszą promocją w 8a! Nawet do 40% zniżki na wcześniej nieprzecenione produkty

Szlak można ukończyć w jeden dzień, ale nie jest to zalecane – 2000 metrów pod górę i w dół będą nie lada wyzwaniem. Większość osób decyduje się na dwudniową lub trzydniową wycieczkę. Wokół Snow Mountain jest wiele innych trzytysięczników, więc z łatwością można zaplanować wielodniowy trekking z uwzględnieniem Snow Mountain jako jedynie części dłuższej przygody.

Trekking na Snow Mountain
Snow Mountain, szczyt widziany z grani
Trekking na Snow Mountain
Widok ze szczytu na morze chmur

Organizacja trekkingu na Snow Mountain

Zacznijmy od pakowania. Będziemy potrzebować odpowiedniego sprzętu, dobrych butów i koniecznie – stroju przeciwdeszczowego. Przyda się również ciepła odzież – różnica temperatur pomiędzy początkiem szlaku a szczytem wynosi często kilkanaście stopni. Dodatkowo – na szczycie często bardzo wieje. Również sami musimy zatroszczyć się o wyżywienie. To nie Polska, schroniska nie są hotelami w górach. Musimy mieć ze sobą zarówno jedzenie jak i gaz oraz kuchenkę. Poniżej prezentuję listę sprzętu, który noszę na kilkudniowe wyprawy:

Czego nie zapomnieć wybierając się w góry na dłużej, moja packlista:

Sprzęt podstawowy:

- Plecak. Na wielodniowe wyprawy zabieram Deuter Aircontact 70+10. Najlepszy duży plecak z jakim miałem do czynienia.Zobacz na stronie 8a || Sprawdź w serwisie Ceneo. 

- Namiot.W tej chwili używam namiotu Big Agnes Copper Spur HV UL2 - Sprawdź na stronie 8a

Wcześniej towarzyszył mi Nature Hike Cloud up 2 . Sprawdź w serwisie ceneo

- Śpiwór. Stosuję śpiwór ręcznie robiony na zamówienie. Parametry - temperatura komfortu minus 2 stopnie, wypełnienie puch gęsi 945

- Materac dmuchany Forclaz 700. Mimo niskiej ceny, sprawdza się znakomicie, nawet, gdy temperatura spada nieznacznie poniżej zera. Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Apteczka. W apteczce zawsze mam jałową gazę, wodę utlenioną, bandaż, środki przeciw biegunce, środki przeciwbólowe.

- W zależności od sezonu - latem zabieram ze sobą bukłak na wodę Mammooth Full Force 3l - jest to bardzo wygodny camelbak wyposażony w specjalną pompkę, umożliwiającą "wypompowanie" wody bez wyciągania camelbaga z plecaka.  Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Zimą zabieram butelki Nalgene. Wybór padł na Nalgene, albowiem wykonane są z nietoksycznych materiałów oraz można napełniać je gorącą wodą i użyć jak termoforu. Zobacz na stronie 8a || Sprawdź w serwisie Ceneo

- Kuchenka turystyczna Gosystem GS 2013 - tania, niezawodna, mała i lekka. Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Latarka czołowa Olight h2r. Wytrzymała, wodo i wstrząsoodporna, bateria trzyma bardzo długo i można ją ładować z power banku. Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Filtr do wody pitnej Sawyer Mini. Niejeden raz ratował mnie, kiedy zmuszony byłem pić niezbyt czystą wodę pozyskiwaną ze stojących źródeł wody gdzieś na szlaku.Zobacz na stronie 8a || Sprawdź w serwisie Ceneo

- Worki na wodę. Ultralekkie, służą mi do przenoszenia większej ilości wody, jeśli obawiam się, że nie będzie jej na szlaku. Bądź też do przyniesienia większej ilości do obozu. Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Garnek z zestawu primus. Lekki, bardzo wytrzymały. Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Kije trekkingowe Black Diamond Trail. Niesamowicie wytrzymałe kijki pomagające w marszu. Zobacz na stronie 8a || Sprawdź w serwisie Ceneo

- Scyzoryk Victorinox Camper. Najlepszy przyjaciel podróżniczy, służący zarówno do przygotowywania jedzenia jak i do naprawy sprzętu. Zobacz na stronie 8a || Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Spork. Lepiej mieć jeden sztuciec niż dwa, oszczędzamy wagę. Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Okulary przeciwsłoneczne. Zabieram zawsze, niezależnie od sezonu, choć najważniejsze by mieć je ze sobą zimą, by uniknąć śnieżnej ślepoty.

- Dry bagi. Zabieram dwa lub trzy - pakuję w nie ubrania, elektronikę, jedzenie. Nie dość, że dzięki temu mam rzeczy w plecaku posegregowane, to jeszcze dodatkowo zabezpieczone przed przemoknięciem. Sprawdź w serwisie Ceneo

- Zimą na szlaki zabieram ze sobą raki. Model którego używam to model z 12 zębami Petzl Vasak. Zobacz na stronie 8a || Sprawdź w serwisie Ceneo

Odzież:

- Buty. Przeszedłem już sporo par butów i ostatecznie uznałem, że jeden model jest najbardziej odpowiadający na wszelkie warunki. Buty te są praktycznie niezniszczalne, nadają się zarówno na błoto jak i na kamienie, nie przemakają i wspaniale chronią kostkę. Buty które polecam to Zamberlan Tofane.

- Latem, gdy jestem absolutnie pewien, że nie będzie padało, wybieram buty do biegania trailowego, Altra Olympus. Klasa sama w sobie. Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Koszulka. Zawierzam polskiej firmie Brubeck, bowiem ich produkty wykonane z wełny merynosów są naprawdę wysokiej jakości. Mimo przepocenia, nie utrzymują przykrego zapachu. Dodatkowo pomagają odprowadzać pot.Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Kurtka przeciwdeszczowa. Osobiście wybieram kurtkę, w której człowiek czuje się, jakby odciął się absolutnie od warunków zewnętrznych. Hardshell Arc'teryx Bera AR.

- Druga warstwa a'la softshell. Ultralekka, ale ładnie trzymająca ciepło podczas wysiłku kurtka Art'teryx Atom. Osobiście używam modelu SL jednakże wiele osób poleca model LT. Sprawdź co spodoba się Tobie. Sprawdź w serwisie Ceneo

- Trzecia warstwa - kurtka puchowa (tylko zimą). Używam taniej puchówki z Decathlonu, model Trek 100. Sprawdź w serwisie Ceneo

- Spodnie. Używam spodni z odpinanymi nogawkami z Decathlonu, Forclaz. Wytrzymują około 2-3 lat intensywnego użytkowania. Sprawdź w serwisie ceneo

- Skarpety. Od kilku lat używam skarpet amerykańskiej firmy Darn Tough. Skarpety z wełny merynosów zapobiegają nadmiernemu poceniu, nie nabierają nieprzyjemnych zapachów a do tego forma Darn Tough oferuje dożywotnią gwarancję, czyli kiedy uda ci się je przetrzeć, dostaniesz nowe!

- Czapka. Niezależnie od pogody mam ze sobą czapkę, w górach nigdy nie wiadomo kiedy zacznie wiać i czasami kaptur może okazać się niewystarczający. Osobiście używam czapki Buff Merino Fisherman 20 - jest ciepła i chroni przed mocnymi podmuchami, a nawet gdy z zewnątrz zmoknie, to nadal zachowuje właściwości termoizolacyjne.Sprawdź w serwisie Ceneo

- Rękawice. Jeśli wybieram się na trekking zimą. Używam rękawic firmy Snow Travel.

- Stuptuty. Jeśli wychodzę w góry zimą bądź w czasie, gdy na szlaku jest dużo błota, nigdy nie zapominam ich zabrać. Chronią przed wpadaniem śniegu i błota do butów. Używam stuptutów firmy Outdoor Research.Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Pokrowiec przeciwdeszczowy na spodnie. W razie ulewy nic nie przemaka. Najtańsze pokrowce tego typu można dostać w Decathlonie.

Elektronika

- Latarka. Nawet gdy nie zamierzam wędrować po zmroku, zawsze mam ze sobą latarkę. Niejeden raz podczas trekingu napotkasz trudne warunki, które mogą uniemożliwić zejście z gór w zaplanowanym czasie. Bez latarki ani rusz. Korzystam z pancernej, wodoszczelnej czołówki Olight H2R. Sprawdź w serwisie Ceneo

- Powerbank. W dzisiejszych czasach wszyscy korzystamy z elektroniki na szlaku. Powerbank przyda się, gdy wysiądzie telefon, GPS lub trzeba będzie naładować latarkę (jeśli ma ona taką możliwość, wymieniona powyżej latarka - ma). Korzystam z Nitecore nb10000. To najmniejszy i najlżejszy powerbank w rozsądnej cenie jaki udało mi się znaleźć na rynku. Sprawdź w serwisie Ceneo

- Zegarek. Nie posiadam zegarka z nawigacją, ale mam taki by rysował mój ślad GPS a w razie czego mógł posłużyć jako awaryjny GPS, bowiem ma funkcję prowadzenia do punktu startu. Używam zegarka Garmin Instinct Solar 2. Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Kamera. To już zupełnie osobiste preferencje, ale zabieram ze sobą kamerę GoPro 8. Głównie służy mi do robienia zdjęć.Sprawdź w serwisie Ceneo.

- Okablowanie do powyższych urządzeń

 

Dojazd na szlak Snow Mountain

Oczywiście, najwygodniej będzie własnym samochodem. Musimy się dostać w to miejsce – > https://maps.app.goo.gl/uPiNzZCRGszfjQ2F9. Przed wejściem na szlak znajdują się trzy parkingi, dwa duże i jeden mały. Nie da się zarezerwować miejsca – kto pierwszy ten lepszy. Parkingi są darmowe.

Opcją drugą jest wycieczka do Yilan lub Luodong ( z Tajpej dojedziemy tam autobusem lub pociągiem) i wejście do autobusu do Lishan. Z Yilan wsiadamy o 7:30 rano do autobusu 1751, z Luodong o 7 rano do autobusu 1764. Bilety kupimy na terminalu autobusowym lub zapłacimy EZ Card, koszt biletu w jedną stronę to około 300 NT.

Jeśli jedziemy autobusem, wysiadamy na wejściu do parku narodowego (zostanie od nas pobrana opłata w wysokości 160NT) i biegniemy przez most i w lewo, w stronę Wuling Hotel. Tam w kasie kupujemy bilet na shuttle bus (100NT), który zawiezie nas na wejście na szlak. Biegniemy, ponieważ nasz autobus dojeżdża do wejścia do parku tuż przed odjazdem ostatniego shuttle busa. Jeśli go ominiemy, zostaje nam dostopowanie na górę, co nie jest trudne. Przyjeżdża tutaj sporo turystów, by podziwiać widoki i kwitnące wiśnie oraz pola herbaty. Stopa łapie się łatwo.

Trekking na Snow Mountain

Szlak rozpoczyna się przy budce strażników parku, w której znajduje się toaleta i niewielki sklep z pamiątkami oraz lodami o smaku herbaty. Warto spróbować;) Nasz permit dajemy strażnikowi lub zostawiamy w skrzynce, przypominającej pocztową, umiejscowionej obok drzwi. Ruszamy.

Początek jest prosty – idziemy pod górę po betonowych stopniach, które przechodzą w leśny szlak. Co 100 metrów zobaczymy marker odległości. Na drugim kilometrze znajduje się schronisko Cika. Wiele osób, z racji tego, że dojeżdża na szlak późno, decyduje się na nocleg tutaj. Również jest to najłatwiejsze miejsce, by aplikować o permit z noclegiem – mają mnóstwo miejsc noclegowych. Jednak wszystko do spania trzeba przynieść samemu – schronisko oferuje jedynie drewniane prycze bez przykryć i poduszek oraz jakichkolwiek wygód. Można tam za to nabrać wody na dalszą podróż.

Trekking na Snow Mountain
Cika Cabin

Po minięciu Cika Cabin ruszamy dalej pod górę. Zacznie się robić dość stromo. Po jakimś czasie dojdziemy do platformy widokowej, z której rozciąga się niewiarygodnie piękny widok. A przed nami Crying Slope – dosłownie – nachylenie płaczu. Bardzo ostre podejście pod górę.

Pokonując je, wejdziemy na Snow Mountain East Peak (3201 m). Jeśli dojdziemy do lądowiska dla helikoptera i nie znajdziemy znaku Snow East, to znaczy, że ominęliśmy ten szczyt – wchodzimy wtedy kilkanaście metrów pod górę, w tył. Trudno to przeoczyć.

Dalej czeka nas droga w dół, do dolinki. Na markerze 7,2 KM znajduje się 369 Cabin, ostatnie miejsce w którym można nocować podczas wejścia na Snow Mountain.

Trekking na Snow Mountain
Snow Mountain East Peak
Trekking na Snow Mountain
A szlak wiedzie dalej 🙂
Trekking na Snow Mountain
369 Cabin, w przebudowie (zdjęcie styczeń 2024 r.)
Uwaga

Od końca 2023 r. do wiosny 2025 r. 369 Cabin jest przebudowywana i nie istnieje. Obok znajduje się pole namiotowe, gdzie można rozbić się z własnym namiotem. Oczywiście, aplikując o permit, trzeba aplikować o miejsce na polu.

Zdecydowana większość osób spędza tutaj noc. Tutaj również koniecznie uzupełniamy zapasy wody na dalszy trekking. I koniecznie sprawdzamy, która ścieżka prowadzi na Snow Mountain! Łatwo ominąć drogowskaz i skręcić lekko w prawo, w kierunku Snow Mountain North Peak, Kailantekun Mountain, oznaczony też jako water source. Nie idziemy tam! Nas interesuje Snow Mountain Main Peak, czyli szlak w lewo, w górę, w stronę widocznego lasu.

Szlak jest miejscami stromy. Kiedy dojdziemy do granicy drzew, zaczniemy pokonywać tzw. czarny las. Trzeba iść ostrożnie po dużych kamieniach – łatwo tutaj skręcić kostkę.

Trekking na Snow Mountain
Czarny las
Trekking na Snow Mountain
Kocioł polodowcowy
Trekking na Snow Mountain
Szczyt Snow Mountain
Trekking na Snow Mountain
Gdzieś tam w drodze na dół 🙂

Za lasem zobaczymy ogromny kocioł – to kocioł polodowcowy. My idziemy główną ścieżką do góry aż do markera 11,5km. Gratuluję, jesteś na szczycie drugiej najwyżej góry na Tajwanie – Snow Mountain!

Schodzimy tą samą drogą, jeśli mamy zarezerwowany kolejny nocleg w 369 cabin lub Cika cabin, wtedy mamy łatwiej. Jeśli nie – schodzimy 2000 metrów w dół.

Uwagi dodatkowe

Jeśli chcesz wydłużyć swój trekking, to nic prostszego, tylko pamiętaj, by najpierw odpowiednio zaaplikować o permit. Po wejściu na Snow Mountain zobaczysz, że oprócz szlaku, którym przyszedłeś (przyszłaś) odchodzą z niej jeszcze dwie drogi – jedna w kierunku południowym, na grań, wzdłuż kotła polodowcowego, druga na północ.

Jeśli wybierzesz się na północ, zejdziesz sporo niżej i “zaliczysz” kolejny trzytysięcznik, Zhijiayang (志佳陽山). Trekking w dół do wioski Squoyaw może wymagać kolejnego noclegu.

Jeśli wejdziesz na grań, to z grani możesz zejść w kierunku wschodnim, do Cuichi pond (przepiękne pole kempingowe z niewielkim schroniskiem) i dalej udać się w stronę Daba i Xiaoba mountain (szlak nazywa się 大小檢). Ten szlak wymaga kolejnych dwóch lub nawet trzech dni.

Z kolei, jeśli pójdziesz ze Snow Mountain po grani dalej, przejdziesz Kailantekun mountain, dotrzesz do Snow Mountain North Peak. Ten szlak jest przeznaczony dla zaawansowanych osób – ma sporo niebezpiecznych miejsc, stromych zejść nad przepaścią i lin. Idąc jeszcze dalej możesz zrobić Holy Ridge, jeden z najpiękniejszych szlaków na Tajwanie, to jednak kolejne 3-7 dni, w zależności od obranej drogi. Szlak jest niebezpieczny, bardzo.

Drugi trekking w tym samym miejscu?

Jeśli masz więcej czasu, to po zejściu ze Snow Mountain możesz wybrać się na drugi trekking, również przepiękny. Jego punkt startowy znajduje się około 4 km w dół drogi od budki strażników, nazywa się Wuling Quadralupe. Napisałem o nim poniższy artykuł:

Pomoc w organizacji

Aplikowanie o permit, autobusy z przesiadkami, chińskie znaczki Cię przerażają? Skontaktuj się ze mną jeśli potrzebujesz pomocy. Pomogę ze wszystkim – mogę zostać Twoim przewodnikiem, albo w pełni zorganizować ci trekking, wliczając w to również transport prywatnym samochodem skądkolwiek chcesz na Tajwanie. Poniżej wklejam skróconą ofertę przewodnicką

Oferta przewodnicka po tajwańskim interiorze.

Jako, że Tajwan jest miejscem wręcz wymarzonym na wypad na łono natury, tak też wielu podróżnych wybiera ten kierunek, jako destynację wakacyjną. Jednak Tajwan ma jeden problem - język angielski w wielu miejscach kuleje. Rezerwacje biletów, niektóre górskie permity, zakwaterowanie w prywatnych guesthousach - często możliwe są tylko i wyłącznie po chińsku. Dlatego warto rozważyć moją ofertę, jeśli wybierasz się w tajwańskie góry, ale boisz się problemów związanych z językiem lub logistyką.

Przygotowałem trzy pakiety, z których możesz skorzystać, jeśli wybierasz się w góry.

Doradztwo

Jeśli masz już zaplanowany trekking, ale chcesz się upewnić, że wszystkie znalezione informacje są poprawne, dobrze zaplanowałeś/aś transport, poprawnie wyliczyłeś czasy przejść, na pewno na trasie znajdziesz źródła wody, to ta oferta jest dla ciebie. Sprawdzę twój plan pod względem merytorycznym, dam przestrogi, na co uważać, sprawdzę, czy zabierasz ze sobą odpowiedni ekwipunek oraz zwrócę twoją uwagę na szczególnie ważne punkty twojej wyprawy.

Planowanie

Jeśli wybierasz się na Tajwan, ale nie wiesz, jak zaplanować trasę albo na jakie szczyty warto się wybrać, nie wiesz jak aplikować o pozwolenie na trekking, ani nie wiesz, jak zorganizować transport, jest to opcja dla ciebie. Pomogę z załatwieniem wszystkiego od A do Z, od doradztwa w zakresie tego, który szlak wybrać (tutaj dużo zależeć będzie od pory roku), przez załatwienie ci noclegów, transportu (tudzież sprawdzenia transportu publicznego, jeśli taki w danym miejscu istnieje), pozwoleń na wejście do parku narodowego itd. Mogę również pomóc w wypożyczeniu sprzętu.

Dodatkowo, przygotuję Ci mapki zarówno związane z trekkingiem, jak i logistyką i transportem na trekking oraz notatki po chińsku, które będziesz mógł pokazać kierowcy, czy pracownikowi parku narodowego, by być obsłużonym tak, jak jest ci to na rękę bez tracenia czasu i ewentualnych nieporozumień.

Przewodnictwo

Oferuję również ofertę przewodnicką. Zaplanujemy trasę, a ja zajmę się resztą – pozwoleniami, grafikiem wyprawy, transportem itd. Jeśli uważasz, że nie dasz rady wybrać się na wielodniową wyprawę z plecakiem, załatwimy też nosiczy (lub jak ktoś woli, szerpów, choć to określenie jest niepoprawne). W tej opcji nie martwisz się zupełnie o przebieg trasy, po prostu idziemy razem w góry. Zapewniam również bezpieczeństwo – wykupię dla ciebie lokalną polisę ubezpieczeniową i będę posiadał telefon satelitarny, by w razie niebezpieczeństwa móc wezwać pomoc.

Kontakt i wycena

Wycena każdego zlecenia jest indywidualna, zależy od tego, czego oczekujesz oraz od trasy, zupełnie inaczej wygląda to w przypadku jednodniowych trekkingów na które da się dojechać autobusem, a zupełnie inaczej, gdy trzeba zaplanować tygodniową wyprawę i załatwić transport. Nie martw się jednak, cena cię nie zabije ? Mówię po polsku, angielsku oraz chińsku, więc na Tajwanie na pewno ze mną nie zginiesz.

Można się ze mną skontaktować przez e-mail – michal@dalekowswiat.pl

Lub przez Facebooka, gdzie rówmież opisuję swoje przygody – facebook.com/dalekowswiat

 

Cześć! Mam na imię Michał, jestem fanem podróżowania z plecakiem, kolarstwa w wersji sakwiarskiej oraz górskich eskapad. Na chwilę obecną odwiedziłem ponad 40 krajów na pięciu kontynentach (w tym Antarktydę!), ale liczba ta ciągle rośnie. Chcę dzielić się ze światem tym co dobre i pozytywne w podróżowaniu, służyć pomocą i inspirować. Dziękuję za odwiedziny! Jeśli Ci się tutaj podobało to zrób coś, co sprawi mi przyjemność i pokaże, że warto tworzyć tego bloga- zostaw komentarz, udostępnij, polub moją stronę na Facebooku. Będzie mi bardzo miło!

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit sed.

Follow us on

Polub na FB

Polub mój FanPage na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!


This will close in 30 seconds

0
Podziel się przemyśleniami! Dziękuję :)x