Trekking na Hallasan, najwyższy szczyt Korei Południowej
Hallasan to najwyższa góra Korei Południowej. Znajduje się na wyspie Czedżu (Jeju) i jest wygasłym wulkanem, który ostatnio wybuchł ponad 1000 lat temu. Właściwie cała wyspa Czedżu jest częścią masywu Hallasan. A wyspa wcale nie jest taka mała – ma powierzchnię niemal jak cztery Warszawy.
Odwiedzając Czedżu moim głównym planem był właśnie trekking na Hallasan. Choć nie jest to może jakiś ekstremalnie wysoki szczyt, ma 1950 m, to wejście na niego wymaga pewnej kondycji.
W tym artykule znajdziesz wszystkie potrzebne informacje o tym, w jaki sposób zorganizować sobie trekking na Hallasan, jak dojechać do wejścia na szlak, jak aplikować o permity (są obowiązkowe i nie da się bez nich wejść) oraz na co zwrócić uwagę. Napiszę też o obowiązkowym ekwipunku.
Hallasan – informacje praktyczne
Na początek trochę suchych informacji. Na Hallasan znajduje się 7 znakowanych szlaków trekkingowych, z czego zaledwie dwa prowadzą na szczyt, zaś kolejne dwa są zaledwie bardzo krótkimi odcinkami spacerowymi. Wybierając się na szczyt, musisz skorzystać ze szlaku Gwanemusa lub Seongpanak. Jeśli z kolei chcesz wybrać się na szlak, który co prawda nie zaprowadzi cię na szczyt, ale pozwoli się do niego zbliżyć, jednocześnie oferując doskonałe widoki, to dla wybierz się na Yeongsil lub Eorimok, albo Donnaeko. Z kolei jeśli chcesz zrobić tylko krótki spacer, to wybierz Eoseungsaengak lub Seokgulam.
Dwa pierwsze szlaki, te prowadzące na szczyt, można ze sobą połączyć, np. poprzez wejście przez Seongpanak i zejście z Gwademusa. 3 kolejne szlaki, Yeongsil, Eorimok i Donnaeko również łączą się ze sobą – możesz jednym z nich wejść do najwyższego punktu (około 1600 m) i zejść innym. Dwa ostatnie to odrębne, krótkie trasy, choć Eoseungsaengak można sobie dodać do szlaku Eorimok – wejście na te dwa szlaki znajduje się w tym samym miejscu.
Tylko na dwa szlaki prowadzące na szczyt potrzebujesz permitu. Jednak na wszystkie szlaki istnieje limit czasu wejścia – po pewnej godzinie nie można już na nie wchodzić, by nie utknąć na noc na górze.
Omówię szlaki po kolei.

Seongpanak
Dłuższy ze szlaków prowadzących na Hallasan, jednak również bardziej łagodny. Seongpanak to 10 km spaceru (w jedną stronę), podczas którego trzeba pokonać około 1220 metrów pod górę. Jest to średnio stroma trasa, prowadząca głównie przez las. Zdecydowanie lepsza od Gwanemusy dla osób, które na co dzień nie trenują i nie posiadają zbyt dobrej kondycji.
Po drodze na szczyt zbudowano dwa schrony – są to bezobsługowe miejsca służące jedynie temu, by skorzystać z toalety oraz zjeść coś i schować się przed wiatrem i deszczem. Nie ma tam również śmietników – za pozostawienie śmieci w tym miejscu grozi wysoka kara.
Na Seongpanak można wchodzić od 5 do 8 rano oraz od 8 do 11:30 w sezonie zimowym i do 12:30 w sezonie letnim, w zależności od tego na który przedział czasowy aplikujemy o permit. Na wejściu znajduje się bramka kontrolna, gdzie trzeba zeskanować QR kod, który przepuści nas dalej. Poza wyznaczonymi godzinami park jest zamknięty, bramki są zablokowane, a w budce siedzi strażnik, który nie wpuści nas na trekking na Hallasan.
Dodatkowo będzie nas czekać jeszcze jedna kontrola w Centrum Kontroli Jindallaebat. Jeśli nie uda się nam dotrzeć do tego miejsca do 11:30 zimą i 12:30 latem, to nie będzie można iść dalej na szczyt. Tam również jest bramka kontrolna.

Transport do Seongpanak
Możesz wybrać się na szlak prywatnym samochodem. Najlepszą wypożyczalnią jest Angels Car Rental tuż przy lotnisku – zarezerwujesz samochód pod tym linkiem. Pamiętaj o tym, że musisz mieć ze sobą międzynarodowe prawo jazdy, by odebrać samochód. Na wejściu na szlak znajduje się spory parking, ale lepiej przyjechać na niego trochę wcześniej – na Seongpanak codziennie wydawanych jest 1000 pozwoleń, więc nawet duży parking może nie pomieścić wszystkich piechurów.

Transport publiczny. Bardzo dobra opcja. Jednak ilość autobusów jest dość mała. Z Jeju Bus Terminal dwa autobusy jadące w kierunku Seogwipo, autobus numer 181 i 281, zatrzymują się na wejściu Seongpanak. Pozostaje przejść pod bramkę kontrolną, zeskanować QR kod z permitu i można ruszać. Autobusy kursują regularnie od godzin porannych do wieczora.
Gwanemusa
Drugą opcją trekkingu na Hallasan jest skorzystanie z wejścia Gwanemusa. Jest to trudniejszy trekking, ma 8,7 km długości, a przewyższenie pod górę, który musimy pokonać, to 1400 m. W kilku miejscach jest naprawdę stromo – widziałem jak ludzie mieli niezłą zadyszkę pokonując schody. Plusem tego szlaku są widoki – Gwanemusa jest zdecydowanie piękniejszym trekkingiem niż Seongpanak. Początkowo przebiega przez las w którym znajdują się jaskinie zamieszkałe niegdyś przez pradawne ludy. Później las się rozrzedza, a my możemy podziwiać widoki. Szlak jest naprawdę piękny.
Dobrą opcją jest zdobycie Hallasan przez Seongpanak i zejście Gwanemusą. Ale pamiętaj – kolana ci za to nie podziękują 😉 Na Gwanemusę wydaje się mniej pozwoleń, bo tylko 500 dziennie, nie jest więc tak oblegana jak Seongpanak. Można też przejść odwrotnie – z Gwanemusy na Seongpanak.
Jeśli chodzi o czasy wejścia na szlak, to są takie same. Można wchodzić od godziny 5 do 11:30 w sezonie zimowym i do 12:30 w letnim. Dochodząc do punktu kontrolnego w Schronisku Samgakbong, nie możemy ruszyć na szczyt po godzinie 11:30 zimą, a po godzinie 12:30 latem.

Transport na Gwanemusę
Na wejściu na szlak znajduje się ogromny parking, więc własny transport jak najbardziej wchodzi w grę. Dość popularną opcją jest też Uber lub taksówka, jako że Gwanemusa znajduje się dość blisko miasta Jeju, więc koszt nie jest specjalnie wysoki.
Jeśli decydujesz się na transport publiczny, to czeka cię podróż z terminala autobusem 181 lub 281 w kierunku Seogwipo, dojeżdżasz do przystanku Sancheondan i przesiadasz się na autobus 475. Ten drugi autobus, 475, ma nieregularne godziny odjazdów i jest dość rzadki, jakoś co półtorej godziny, warto więc sprawdzić dobrze połączenie. Oczywiście do sprawdzania połączeń komunikacją publiczną nieodzowna będzie aplikacja Naver. Nawet nie myśl o Google Maps. W Korei Google Maps właściwie nie działają. Naver za to działa świetnie.
Gdybyś nie chciał czekać na autobus 475, to z przystanku Sancheondan możesz dojść do Gwanemusy w około godzinę. Też jest to jakaś opcja 🙂
Eorinok i Yeongsil
Te dwa szlaki pozwolę sobie opisać razem. Nie prowadzą co prawda na szczyt, ale są doskonałym trekkingiem na Hallasan w bardzo widokowe miejsce. Obydwa prowadzą do schroniska Witseoreum. Można je połączyć ze sobą. Każdy z nich ma około 5 km i wspina się około 700 metrów pod górę. Ja właśnie szedłem od Eorimok do Yeongsil, robiąc około 10 km. Szlak Eorimok, gdy wyjdzie się z lasu, wiedzie przepiękną połoniną. Yeongsil z kolei wiedzie bliżej skraju góry i jest zdecydowanie bardziej stromy, naszpikowany schodami. Oba są warte zobaczenia. Z najwyższego szczytu można skręcić na ostatni szlak na Hallasan – Donnaeko, ale nie robiłem go więc opisu nie będzie. Wejście na ten ostatni szlak ulokowane jest bliżej Seogwipo niż Jeju.


Transport na Eorimok i Yeongsil
Na oba szlaki dojedziesz własnym transportem, ale jest jedno ALE. Przy Eorimok możesz zaparkować tuż przy wejściu na szlak, Na Yeongsil za parkingiem nadal musisz przespacerować się z 4 kilometry, zanim dotrzesz do właściwego szlaku. To samo dotyczy autobusu publicznego. Do trailheadów jedzie ten sam autobus – numer 240 jadący z terminala w Jeju na terminal Seogwipo. Jeśli wysiądziesz przy Eorimok, to czeka cię kilometr asfaltu zanim dojdziesz na szlak. Z kolei jeśli wysiądziesz przy Yeongsil, czekają cię cztery kilometry. Jeśli łączysz te dwa szlaki, to i tak musisz dodatkowo dodać cały ten asfalt 😉
Jak aplikować o pozwolenie (permit) na Hallasan
Aplikować należy na szlaki Gwanemusa i Seongpanak. Na inne szlaki nie potrzebujesz permitu. Aplikację składa się na stronie https://visithalla.jeju.go.kr/main/main.do?language=en_US. Aplikacje na kolejny miesiąc otwierają się 1 dnia miesiąca poprzedzającego. Przykładowo, aplikacje na luty otwierają się 1 stycznia. Najlepiej aplikować na wejście jak najwcześniej. Niech cię nie zmyli ilość permitów, na tydzień przed moim planowanym wejściem nie było już żadnych miejsc.
Wchodzisz na podaną stronę i wybierasz szlak, Gwanemusa lub Seongpanak. Następnie logujesz się systemem e-mail (nie można SMSem jeśli nie masz koreańskiego numeru telefonu). Musisz wpisać dokładne dane osób wychodzących na trekking. Uwaga! Podajesz dane z paszportu, a paszport musisz mieć ze sobą, kiedy ruszysz na Hallasan. W budce kontrolnej przy wejściu na szlak nasze dane są sprawdzane.
Po aplikacji dostaniesz maila z kodem QR. Musisz go zeskanować przed trekkingiem na wejściu na szlak.
Jak aplikować o summit certificate na Hallasan?
Jeśli chcesz aplikować o certyfikat zdobycia szczytu, to musisz zrobić sobie zdjęcie i zdjęcie mapy w promieniu 1 km od szczytu. Następnie na tej samej stronie internetowej, podanej u góry, klikasz “Apply for summit certificate”. Tam, gdy operacja się powiedzie, również dostaniesz QR kod. Skanujesz go schodząc ze szlaku w specjalnej maszynie opisanej jako “Summit certificate”. Wydruk kosztuje 1000 WONÓW, więc około dolara.
Trudność trekkingu na Hallasan
Powiem tak. Szlak technicznie nie ma żadnych trudności. Nie ma na nim miejsc zabezpieczonych linami, drabinkami, łańcuchami. Wymaga jednak posiadania pewnej kondycji fizycznej. Ilość podejścia jest dość duża, zwłaszcza dla osób nie uprawiających na co dzień sportów. Właściwie to podobna do wejścia na Trollutungę w Norwegii. Ewentualnie można przyrównać odległość i ilość podejść do Babiej Góry robionej od Zawoi (nie od przełęczy Krowiarki!). Dlatego przed wycieczką na Hallasan warto przynajmniej przez miesiąc się przygotować do trekkingu fizycznie. Wszystko po to, by “nie umierać”. Widziałem na szlaku sporo Koreańczyków, którzy wyglądali jakby mieli wyzionąć ducha 😉
Aha, i mega ważny punkt – zimą na treking na Hallasan musisz mieć ze sobą raczki – bez nich nie przejdziesz przez kontrolę!
Co zabrać ze sobą na trekking na Hallasan?
Ja robiłem trekking na Hallasan zimą, więc byłem spakowany na zimową wyprawę. Przy poszczególnych elementach wyposażenia będę pisał, jeśli są zbędne latem.
Hallasan nie dość, że jest najwyższym szczytem Korei Południowej, to na dodatek znajduje się na wyspie. Sprawia to, że hulają po nim naprawdę silne wiatry. Niezależnie od sezonu, temperatura na szczycie znacznie różni się od temperatury na dole. Wiatrów nie ma co zatrzymywać – wszystkie uderzają w ten wygasły wulkan z pełną mocą. Dlatego bardzo ważną rzeczą jest zachowanie odpowiedniej ciepłoty ciała i zabezpieczenie się zarówno przed zimnem jak i przed wiatrem. Kiedy ja wchodziłem na szczyt, na początku stycznia, temperatura faktyczna na górze wynosiła minus 9 stopni Celsjusza, ale odczuwalna wynosiła minus 22 stopnie. To naprawdę zimno, więc dobrze się do tego przygotować.
Żywność na trekking na Hallasan
Polecam wziąć dwie butelki napoju izotonicznego. Ja miałem ze sobą japoński izotonik dostępny w każdym sklepie CU czy 7-Eleven w Jeju, nazywa się Pocari Sweat. Zimą dobrze mieć ze sobą termos, a w nim jakąś herbatę, by się rozgrzać. Do jedzenia niosłem sam suchy prowiant – bułki słodkie, suszoną wołowinę i batony proteinowe. W końcu to tylko kilkugodzinny trekking, więc nie trzeba ze sobą nosić tony jedzenia. Koreańczycy nosili małe kuchenki turystyczne by podgrzać wodę i jedli ich ulubione, górskie danie – ramen. Pamiętaj jednak, że na szlaku nei ma koszy na śmieci – resztki ramenu i opakowania musisz ze sobą znieść na dół.
Odzież na trekking na Hallasan

Buty Lowa Renegade GTX. Sprawdziły się idealnie, nie przemokły mimo śniegu, dobrze się trzymały powierzchni

Kurtka Hardshell Arcteryx Beta AR. Bo nic nie chroni lepiej przed wiatrem i śniegiem. Założyć tę kurtkę to trochę jak wejść do samochodu i zatrzasnąć drzwi – pogoda zostaje na zewnątrz 😉

Kurtka puchowa Decathlon MH100. Zapewniała ciepło mimo naprawdę lodowatych warunków na szlaku.

Obojgu najlepszą robotę robiła nam odzież termoaktywna z wełny merino Smartwool. Dzięki nim nie byliśmy spoceni, a cały czas czuliśmy przyjemne ciepło podczas marszu.

Miałem na sobie nieodzownego towarzysza podróży – plecak Wisport Sparrow

Mimo, że nie zamierzałem wędrować po nocy, latarka czołowa jest moim podstawowym wyposażeniem, które mam ze sobą zawsze na górskie wypady. Nigdy nie wiadomo, czy nie napotkamy kłopotów, które nas opóźnią. Korzystam z Olight H2R

Energię zapewniał najlepszy powerbank jeśli chodzi o stosunek jakości/ ceny/ wagi. Nitecore 10 000

Mapki, które widzicie powyżej, narysował dla was Garmin Instinct 2
Odnośnie raczków i trekkingu zimą
Trekking na Hallasan zimą jest jak najbardziej możliwy. Jednak wymaganie parku narodowego jest takie, że koniecznie trzeba mieć ze sobą raczki. Osoby nieposiadające raczków były zawracane przez strażnika parku. Jeśli lecisz na Czedżu i zabierasz ze sobą raczki, to polecam raczki Traxion.
Jeśli jednak wybierasz się na trekking na Hallasan zimą i nie masz ze sobą raczków, możesz je wypożyczyć. Wypożyczalnia znajduje się tuż obok lotniska na Czedżu, nazywa się Oshare. Tutaj masz link do aplikacji Naver do lokalizacji Oshare. Nie linkuje map Google bo to nie ma sensu – i tak nie działają w Korei. Wypożyczenie raczków kosztuje 500 WON za dzień. Możesz w tym samym sklepie wypożyczyć kijki trekkingowe, buty, ciepłą odzież itd. Nie trzeba robić wsześniejszych rezerwacji. Podobno na południu wyspy, gdzieś w Seogwipo, jest drugi punkt Oshare i tam można również wypożyczyć sprzęt.
Podsumowanie
Trekking na Hallasan jest ciekawym wyzwaniem, na pewno wartym zrobienia. Dodatkowo – będąc na Czedżu i nie wybierając się na największą atrakcję tego miejsca, sporo tracisz. Tylko pamiętaj, że góra ta, mimo, że niewysoka, może być całkiem niebezpieczna, gdy na zewnątrz panuje zła pogoda. Przygotuj się więc odpowiednio, zanim ruszysz na szlak.
W przypadku jakichś pytań zostaw mi komentarz pod tym artykułem albo napisz do mnie na michal@dalekowswiat.pl



Po jakim czasie od zrobienia rezerwacji przyszedł ci mail? Ja robiłem rezerwację około 24h temu i nic nie przyszło, chociaż na stronie mam status “reservation complete”
Przyszedł natychmiast ale trafił do spamu, sprawdź u siebie
U mnie jakaś porąbana sytuacja. Maila żadnego do dzisiaj nie dostałem, ale po zrobieniu rezerwacji ściągnąłem z zakładki “Reservation inquiry” pdf z rezerwacją. Mam tam numer rezerwacji, datę, godzinę, itp. Przez kilka dni wchodziłem na stronę i potwierdzenie cały czas tam było. Dzisiaj zajrzałem i pusto. Chciałem zrobić nową rezerwację, ale mam komunikat, że nie mogę, bo to duplikat rezerwacji. I teraz cholera wie czy nie wpuszczą, czy nie. A żadnego maila do kontaktu na stronie nie mogę znaleźć, tylko nr telefonu.
Przyszedł natychmiast ale trafił do spamu 🙂