Image Alt

Blog

jak sie nie meczyc chodzac po gorach

Jak nie męczyć się chodząc po górach

Chodzę po górach od dawna. To już 20 lat, od kiedy zacząłem swoje pierwsze eskapady. Czasami bywało łatwo, czasami trudno, czasami wszystko szło jak z płatka, ale zdarzało się, że były łzy w oczach. Miałem też epizod przerwy w górskich wycieczkach, upasłem się i miałem duży kondycyjny problem.

Mimo wszystko sądzę, że po tylu latach i spędzeniu setek, jeśli nie tysięcy godzin, w górach, mogę już coś skromnie powiedzieć na temat górskich sztuczek.

Ten artykuł dostępny jest również w wersji Podcastowej. Zapraszam do wysłuchania
Ala Kul, dalekowswiat
Ja na 4000m w Kirgistanie, Ala Kul pass

Część motywacyjno sportową opisałem już w artykule “jak przygotować się fizycznie do sezonu“. Pragnę jednak zwrócić uwagę na jedną bardzo ważną kwestię. Nie utrzymując jako-takiej kondycji fizycznej, nie da się nie męczyć w górach. Nawet szczyty zaliczane do banalnych, jak Mała Czantoria, Góra Żar, czy nawet (to już chyba poza skalą 😉 ) Równica – będą wyzwaniem, zadyszką i trudnością do pokonania. Jeśli ktoś chce się wykpić wiekiem, to dodam, iż znam kilka osób 60+ a nawet 70+, dla których powyższe góry będą dziecinną igraszką. Te osoby dbają o siebie, o swoje ciało i kondycję, na miarę możliwości w ich wieku.

Kondycja

To ci się po prostu przyda zawsze. Więcej o tym przeczytasz w podlinkowanym powyżej artykule. Trenuj choćby chodzenie, a wzmocnisz stawy, mięśnie, ścięgna, co jest konieczne, by swobodnie chodzić po górach.

Licz siły na zamiary

Wzmocnij swoje ciało stopniowo. Jeśli regularnie nie chodzisz po górach, a twoim szczytem nagle stanie się, wyglądająca np. błaho, Lackowa w Beskidzie Niskim (toć tylko 997 m n.p.m.) to możesz się zdziwić na ostatnich 200 metrach podejścia. Jeśli jesteś słaby, to wybierz się kilka razy na proste, niewymagające i łagodne górki, dostępne we wszystkich polskich pasmach (tak, w Tatrach też, i to ile!). Wysiłek, który włożysz w wejście nie będzie ekstremalny, nie zniechęcisz się, a twoje ciało dostanie odpowiednią zaprawę przed czymś trudniejszym.