fbpx
Image Alt

Blog

Burza w górach – co zrobić gdy cię złapie?

Burza w górach to jedno z najbardziej niebezpiecznych zjawisk, jakie mogą przydarzyć ci się podczas trekkingu. I, co najdziwniejsze, przez tak wiele osób lekceważone! Burza w górach to nie tylko niebezpieczeństwo porażenia piorunem, o czym postaram ci się powiedzieć poniżej.

Przede wszystkim

Jak nie dać się złapać burzy w górach

  • Sprawdzić pogodę przed wyjściem. Niby takie oczywiste, ale sporo osób nie przejmuje się prognozą pogody.
  • Wychodź w góry wczesnym rankiem. Burze najczęściej mają miejsce popołudniem, więc wychodząc wcześnie na szlak i schodząc z niego równie wcześnie mamy o wiele mniejszą szansę, by napotkać burzę. Dotyczy to oczywiście sezonu burzowego.
  • Sprawdź “Awaryjne” szlaki. Prócz szlaku którym się poruszasz, warto zapoznać się z otaczającą cię siatką ścieżek. Jeśli dopadnie cię burza, powinieneś wiedzieć którymi drogami najszybciej zejdziesz do doliny.

Burza w górach – oznaki

Myślę, że większość osób jest w stanie rozpoznać oznaki nadchodzącej burzy. Podstawową zmianą zachodzącą na niebie jest rozrost chmur kłębiastych, cumulusów, które mogą bardzo szybko przekształcić się w znacznie większe, pełnoprawne chmury burzowe – Cumulonimbusy.

Burza w górach
Szybko pnące się w górę cumulusy z łatwością mogą przekształcić się w burzowe Cumulonimbusy. Zdjęcie- Lyv

Następnym zjawiskiem sygnalizującym zbliżanie się burzy jest tak zwane burzowe kowadło. W burzowym kowadle chmura kłębiasta stała się chmurą kłębiasto deszczową. Jest zbudowana z kryształków lodu i stała się zbyt ciężka by się dalej przemieszczać. Czasami jedna z jej stron może być poszarpana wiatrem. Taka chmura na pewno zapewni nam obfite opady deszczu, a prawdopodobnie także wyładowania atmosferyczne. Z kowadłem jednak różnie bywa – może pozostać niewidoczne, zasłonięte innymi chmurami. Kolejna sprawa jest taka, że będąc w górach często nie mamy otwartego widoku na niebo. Widok może być zasłonięty drzewami czy granią, więc możliwe, że nie dojrzysz tej oznaki.

Burza w górach
Chmura kłębiasto deszczowa. Fot. Raychel Sanner

I chyba najbardziej oczywiste – wyładowania atmosferyczne. Ciężkie chmury nie zawsze muszą zwiastować burzę, mogą być po prostu oznaką ulewnego deszczu. Kiedy jednak widzimy wyładowania atmosferyczne oraz słyszymy grzmoty – wtedy mamy absolutną pewność, że nadchodzi burza.

Burza w górach
Tutaj chyba nic nie trzeba tłumaczyć 🙂 Fot. Artur Aldyrkhanov

Jak sprawdzić jak daleko jest burza?

Jeśli mamy pewność że burza w górach już się rozpoczęła, ale jeszcze nie wiemy jak jest daleko, to można to w prostu sposób zmierzyć. Jako, że dźwięk rozchodzi się z prędkością 340 metrów na sekundę, wystarczy policzyć sekundy pomiędzy błyskawicą a usłyszeniem grzmotu. Jeśli będą to 3 sekundy – burza jest kilometr od nas. Jeśli będzie to 10 sekund – trzy i pół kilometra.

Sporo osób również obserwuje chmury i liczy na to, że “przejdzie bokiem”. Jednakże w górach tego typu kalkulacje nie powinny mieć miejsca. Burza jest zbyt gwałtownym i niebezpiecznym zjawiskiem, by w jej przypadku liczyć na szczęście.

Jak się zachować gdy dopadnie nas burza w górach

  • Przede wszystkim zachować spokój i zdrowy rozsądek i rozpocząć schodzenie ze szlaku. Nie wolno w żadnym wypadku pozostać na odkrytym, wysoko położonym terenie.
  • Jeśli słyszymy burzę z daleka, należy zacząć schodzić ze szlaku do doliny.
  • Starać się nie być najwyższym punktem otoczenia. Jeśli nie masz możliwości zejścia do doliny, to powinieneś usiąść w kucki ze złączonymi nogami i w żadnym wypadku nie siadać na skałach.
  • Warto zawczasu założyć na siebie odpowiednie ubrania przeciwdeszczowe. Co ze sobą zabieram opisałem w artykule “Jak się spakować w góry na wiele dni“. Ale prócz tego pamiętajmy, że w czasie burzy zrobi się znacznie chłodniej, więc pamiętaj o tym, by włożyć coś cieplejszego pod spód. Dlatego w góry ubieramy się na cebulkę.
  • Jeśli idziesz w grupie to koniecznie się rozproszcie. Jedna osoba od drugiej w odległości 10 metrów. W przypadku porażenia piorunem jeden drugiemu jest w stanie udzielić pomocy bądź ją wezwać, jeśli jesteście zbici w jedną gromadę i pechowo piorun was porazi, wtedy wszyscy ucierpicie.
  • Unikaj uzbrojenia szlaku. Drabinki, łańcuchy, klamry i przewodzą prąd. Od takich miejsc trzeba trzymać się na odległość kilkunastu metrów. O tym przekonali się w 2019 roku turyści na Giewoncie, gdzie zginęło 5 osób a 179 zostało rannych.
  • Unikaj miejsc okapującej wody. Jeśli schroniłeś się w skalnym wydrążeniu, to musisz mieć co najmniej dwa metry od skapującej po skałach wody. Jeśli piorun uderzy ponad tobą, to ta woda przeniesie prąd.
  • Można ukryć się pod drzewem, ale będąc w lesie. Jeśli jest to odsłonięte drzewo lub niewielka ich grupa, gdzieś na grani, trzymaj się od nich z daleka.
  • Nie wolno opierać się o skały.
  • Twój telefon nie ściąga piorunów (jak to głosi miejska legenda) ale jeśli niedaleko ciebie uderzy piorun, telefon ulegnie uszkodzeniu.

Ważna informacja

Z jakiegoś nieznanego mi powodu, mnóstwo osób zupełnie lekceważy, gdy zbliża się burza w górach. Niektórzy mówią, że to nic takiego, zwykłe zjawisko atmosferyczne, inni że nie ma co panikować. Jeszcze inne osoby mają nastawienie – nie po to pojechałem w góry, żeby teraz schodzić bo będzie trochę padać. Kolejna grupa myśli, że “da radę”. No i są jeszcze “nieśmiertelni” – nic mi nie będzie.

Wszystkie te grupy są w błędzie, a burza w górach może każdego z nich pozbawić, w najlepszym przypadku, możliwości bezpiecznego zejścia z gór, zdrowia, a w najgorszym razie – życia. Wielu, wielu górskich piechurów przekonało się, że nie można lekceważyć burzy. Nie bądź jak oni, nie daj się zabić ani zranić. Zdecydowanie łatwiej, nawet gdy jesteś znad morza, pojechać w góry raz jeszcze i spróbować szlaku ponownie, niż zginąć bądź odnieść poważne obrażenia.

Inne niebezpieczeństwa spowodowane burzami w górach

Prócz rzeczy oczywistej, którym jest porażenie piorunem, burze w górach niosą jeszcze inne niebezpieczeństwa.

  • Spadek temperatury. Gwałtowny deszcz i silny wiatr mogą wychłodzić organizm, dlatego koniecznie trzeba zadbać o to, by w czasie burzy nie doszło do wyziębienia.
  • Złe samopoczucie. Dotyczy to zwłaszcza meteopatów, którzy w czasie burzy i tuż po niej mogą czuć się niedobrze, mieć bóle głowy, być rozdrażnieni i mieć ogólnie zły nastrój. A wiadomo, że trekking górski nie idzie w parze ze złym nastawieniem.
  • Śliskie kamienie. W czasie / po deszczu znacznie trudniej się chodzi, łatwo się poślizgnąć.
  • Błoto. W Polsce po jednej burzy będzie po prostu brudno i błotniście, ale są takie miejsca, gdzie po burzy szlaki będą zupełnie zablokowane z powodu spływającego błota. Miałem takie doświadczenie w Ameryce Środkowej, gdzie po przejściu tropikalnej burzy drogi na szczyt stawały się nie do zdobycia. Zdarza się to również w Azji i miejscach o klimacie tropikalnym. W Polsce ilość spływającego błota najwyżej przekroczy wysokość twoich butów i woda dostanie się do środka.
  • Spadające kamienie. Obfite opady deszczu mogą sprawić, że położone na stromych zboczach kamienie zaczną spadać, bo je po prostu podmyje. Warto o tym pamiętać chodząc po górach tuż po burzy.

Co zrobić w razie porażenia piorunem

Oczywiście dotyczy to tego, co należy zrobić, gdy kogoś porazi piorun. Gdy nas porazi a jesteśmy sami, wtedy trzeba liczyć na łut szczęścia, że ktoś nas znajdzie.. i to w miarę szybko.

Istnieje kilka rodzajów urazów które mogą wystąpić od porażenia piorunem

Rodzaje urazów od poparzenia piorunem:

  • Bezpośrednie trafienie
  • Przejście energii elektrycznej przez ciało powodujące rozległe oparzenia
  • Uderzenie pioruna w pobliżu powodujące powstanie tzw. “napięcia krokowego”
  • Urazy mechaniczne spowodowane fizyczną siłą pioruna

Piorun ma napięcie które może sięgać miliarda(!)V, prąd ten ma natężenie od 10tys do 250tys A, a temperatura wewnątrz pioruna może dochodzić do 8000 stopni Celsjusza. Dlatego NIE MOŻNA lekceważyć siły tego żywiołu.

Najczęstsze urazy występujące po porażeniu piorunem:

  • uszkodzenia układu nerwowego (mogą objawiać się nadmiernym pobudzeniem bądź apatią)
  • Mechaniczne uszkodzenia kręgosłupa
  • Złamania kości
  • Paraliż kończyn
  • Zaprzestanie akcji serca
  • Problemy z oddychaniem
  • Zaburzenia słuchu i wzroku
  • Oraz inne, występujące rzadziej objawy, np. uszkodzenia żołądka bądź nerek

Jak pomóc osobie poszkodowanej przez piorun

  • Sprawdzić czy oddycha, jeśli nie to przeprowadzić resuscytację
  • Jeśli na ciele osoby poszkodowanej są widoczne poparzenia należy schładzać je tak długo jak to możliwe, zimną wodą.
  • Ułożyć osobę w pozycji bezpiecznej, jeśli to możliwe i mamy pewność że nie doszło do uszkodzeń kręgosłupa:
  • Przenieść poszkodowaną osobę w bezpieczne miejsce
  • Zadzwonić po pomoc
  • Pozostać przy poszkodowanej osobie

Kilka dodatkowych porad

Mam jeszcze kilka dodatkowych słów, które chciałbym dodać na koniec.

  • W czasie burzy nie używaj parasola, podłużne, spiczaste metalowe przedmioty mogą przyciągać pioruny
  • Najwięcej porażeń piorunem odnotowuje się właśnie w górach, drugim najbardziej niebezpiecznym miejscem podczas burzy są zbiorniki wodne
  • Jeśli masz możliwość ukrycia się w samochodzie, zrób to, samochód jest klatką faradaya i zapewnia bezpieczeństwo w czasie wylądowań atmosferycznych. Wbrew kolejnej miejskiej legendzie, mimo, iż ma gumowe opony, rower takiego bezpieczeństwa nie zapewnia
  • Kolejna miejska legenda – nie istnieje coś takiego jak “wtórne porażenie” – osobie porażonej piorunem można pomagać bez narażenia się na “wtórne porażenie”
  • Górscy ratownicy szacują, że umiera jedna na dziesięć osób porażonych piorunem. Najczęściej umierają osoby porażone bezpośrednio.
  • Spanie w namiocie podczas burzy na odsłoniętym terenie może być szczególnie niebezpieczne, stelaże namiotu, jeśli wykonane są z metalu, mogą ściągać pioruny.

Słowem podsumowania

Burza to najgroźniejsze zjawisko atmosferyczne występujące w Polskich górach. Należy się z nim zawsze liczyć, nie oczekiwać, że “przejdzie bokiem”. Jeśli nadchodzi, to wbrew wszelakim “a może się uda” trzeba zacząć schodzić do dolin. Pamiętaj, że życie masz jedno, a w góry możesz przyjechać kiedyś ponownie.

Cześć! Mam na imię Michał, jestem fanem podróżowania z plecakiem, kolarstwa w wersji sakwiarskiej oraz górskich eskapad. Na chwilę obecną odwiedziłem ponad 40 krajów na pięciu kontynentach (w tym Antarktydę!), ale liczba ta ciągle rośnie. Chcę dzielić się ze światem tym co dobre i pozytywne w podróżowaniu, służyć pomocą i inspirować. Dziękuję za odwiedziny! Jeśli Ci się tutaj podobało to zrób coś, co sprawi mi przyjemność i pokaże, że warto tworzyć tego bloga- zostaw komentarz, udostępnij, polub moją stronę na Facebooku. Będzie mi bardzo miło!

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Matt
25 sierpnia 2021 16:02

Kiedyś miałem wątpliwą przyjemność dreptania wewnątrz chmur burzowych na Ornaku. Ni w cholerę, nie było szansy, żeby zejść gdzieś szybciej (chyba, że na dziko), także pozostawała jedynie opcja do przodu. Ogólnie średnia sprawa, bo był już wieczór, a przez chmury dodatkowo zaczęło się robić ciemno. Czasy studenckie to jednak fajny okres życia 😛

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit sed.

Follow us on
1
0
Podziel się przemyśleniami! Dziękuję :)x
()
x