fbpx
Image Alt

Blog

Song Kul

Kirgistan – Song Kul

Po powrocie do Narynia nie próżnujemy. Wynajmujemy kolejne Shared Taxi jeszcze w ten sam dzień, żeby dostać się nad jezioro Song Kul. Jednak w przeciwieństwie do większości turystów, wybieramy południową stronę.

Droga jest kręta, bez asfaltu przez około 70-90km, bardzo dziurawa, z dużymi przewyższeniami i generalnie – niebezpieczna.
Nasz kierowca nie jest za bardzo pewny gdzie ma nas dowieźć, my tym bardziej,. na szczęście mijamy konnych jeźdźców, którzy służą informacjami.

Rozbijamy namioty na 3000 m npm. Rankiem atakuje nas gradobicie i jesteśmy prawie pewni, że z naszego ekwipunku zostaną tylko strzępy. Mimo wszystko mój Marabut i Decathlonowy namiot kolegi jakimś cudem przeżyły zawieruchę. Wynajmujemy konie i spędzamy wiele godzin podróżując po stepie i wzdłuż brzegu jeziora Ala Kul, następnie wspinamy się konno na okoliczne wzniesienia, żeby podziwiać cztero i pięciotysięczniki oraz jezioro z innej perspektywy.

Dzień kończymy posiłkiem w jurcie z poznaną rodziną. Dodatkowo głowa rodziny wypija ze mną butelkę wódki, ponieważ nie przywitałem się rosyjskiem “zdrastwujtie” a islamskim “Salam Alejkum”. Specyficzny ten Islam w Kirgistanie

Cześć! Mam na imię Michał, jestem fanem podróżowania z plecakiem, kolarstwa w wersji sakwiarskiej oraz górskich eskapad. Na chwilę obecną odwiedziłem ponad 40 krajów na pięciu kontynentach (w tym Antarktydę!), ale liczba ta ciągle rośnie. Chcę dzielić się ze światem tym co dobre i pozytywne w podróżowaniu, służyć pomocą i inspirować. Dziękuję za odwiedziny! Jeśli Ci się tutaj podobało to zrób coś, co sprawi mi przyjemność i pokaże, że warto tworzyć tego bloga- zostaw komentarz, udostępnij, polub moją stronę na Facebooku. Będzie mi bardzo miło!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit sed.

Follow us on
0
Podziel się przemyśleniami! Dziękuję :)x
()
x