Trekking na Tajwanie – Wuling Quadralupe 武陵四秀
Niejeden raz wspominałem, że Tajwan jest idealnym miejscem na górski trekking. Kraj, mimo, że niewielki, bowiem zajmujący zaledwie powierzchnię województwa Mazowieckiego, może się poszczycić nieomal trzystoma górami o wysokości przekraczającej 3000m. Trekkingowy raj!
Dziś piszę pokrótce, jak się przygotować na Wuling Quadralupe, jedną z piękniejszych widokowo, trzydniową, trasę górską.
Wuling Quadralupe (chiń. 武陵四秀) – czego się spodziewać?
Trasa przebiega przez cztery szczyty z tzw. listy Baiyue (百岳). Baiyue to sto szczytów wybranych spośród wszystkich trzytysięczników na Tajwanie, których zdobycie stanowi pewnego rodzaju wyzwanie. Poza tym, osoby które tworzyły listę baiyue i wytyczały szlaki, tak wybrały góry, by osoba, która zdobyła wszystkie z nich doświadczyła każdego rodzaju fauny i flory występujących w wysokogórskich rejonach Tajwanu.
Wybierając się na Wuling Quadralupe zdobędziemy następujące góry – Chiyou 池有山(3303m), Pintian 品天山 (3524m), Taoshan 桃山 (3325m) oraz Kalaye 喀拉業山 (3133m). Sama zaś trasa jest jedną z najłatwiejszych, trzydniowych trekkingów spośród wszystkich szlaków wysokogórskich w tym kraju. Oczywiście – najłatwiejszych, wcale nie znaczy łatwych – bez dobrej kondycji fizycznej raczej nie ma szans, by ukończyć wędrówkę.
Widoki… są po prostu oszałamiające. Od kiedy dotrzemy do Xinda Cabin 新達山屋 poprzez drogę na górę Pintian, gdzie rozpościera się widok na skaliste klify, aż po szczyt w kształcie brzoskwini, Taoshan, ciągle towarzyszyć nam odkryte, górskie panoramy. Jedynie Kalaye może rozczarować – jest to jedna z nielicznych Baiyue, z których nie rozpościera się żaden widok, bowiem zarośnięta jest gęstym lasem bambusowym.

Jeśli szukasz innej inspiracji na trekking na Tajwanie, to możesz sprawdzić ten artykuł – Qilai North
Wuling Quadralupe – informacje techniczne o trekkingu
Całość trekkingu to około 27km, podczas których łącznie musimy podejść do góry ponad 2500m oraz tyle samo zejść, na pewno więc nie będzie miejsca na nudę i narzekanie, że nic się nie dzieje. Szlak pozbawiony jest trudności technicznych z wyłączeniem góry Pintian, gdzie trzeba będzie skorzystać z zamontowanych lin, by przejść po klifach. Osoby z lękiem wysokości mogą w tym miejscu napotkać problem psychologiczny. W najgorszym wypadku można tę górę ominąć i kontynuować trasę inną drogą.
Podczas trekkingu nie ma możliwości uzupełnienia zapasów – na trasie znajdują się dwa schroniska, z czym schronisko na Tajwanie to nie hotel, jak w Polsce. Tutaj schronisko oznacza dach i drewnianą pryczę bez jakiejkolwiek infrastruktury i dodatkowego wyposażenia.

Wybierając się na tajwańskie trzytysięczniki, warto przeczytać poradnik – co musisz wiedzieć o trekkingu na Tajwanie
Szlak znajduje się na terenie parku narodowego Shei-Pa i by się nań wybrać należy wystąpić o pozwolenie (permit) do władz parku narodowego. Robimy to na stronie internetowej https://npm.cpami.gov.tw/en/apply_1_2.aspx?unit=e6dd4652-2d37-4346-8f5d-6e538353e0c2. Bez pozwolenia wejście jest nielegalne, napotkawszy strażników parku zostaniemy sprowadzeni na dół, ukarani mandatem wahającym się od 3000 do 15 000 NTD (w chwili gdy to piszę, około 500-2300 pln). Dodatkowo, w razie gdybyśmy mieli wypadek, to dla osób bez permitu nie działa ubezpieczenie – akcję ratowniczą pokryjemy z własnej kieszeni.
Co spakować na trekking?
W zależności, od tego, czy udało nam się dostać miejsce w schronisku, czy nie, będziemy musieli, lub nie, zabrać namiot. W przypadku, gdy zobaczymy podczas aplikowania o permit, że miejsca w schroniskach nie ma, należy zaznaczyć opcję “bring your own tent” i aplikować o pozwolenie na rozbicie namiotu w pobliżu schronu.
Podczas tego trekkingu zrobimy dość dużą różnicę wysokości – zaczynamy na 1850m, a w najwyższym momencie wchodzimy powyżej 3500, więc może nas dopaść choroba wysokogórska, jeśli dawno nie byliśmy tak wysoko. Należy mieć to na uwadze. Różnica wysokości to również różnica temperatur – na dole może panować upał, a na szczycie będzie hulał lodowaty wiatr, dlatego ubrać się trzeba koniecznie na cebulkę.
Poniżej zamieszczam uniwersalną listę sprzętu, którą pakuję na tajwańskie kilkudniowe trekkingi.
Czego nie zapomnieć wybierając się w góry na dłużej, moja packlista:
Zatrzymaj się na chwilę zanim przeczytasz dalej. Możesz się zastanawiać, dlaczego nie ma pod spodem ładnych zdjęć produktowych zrobionych w studio czy ciekawych zbliżeń, albo ujęć produktów. Zabieg ten jest celowy. Cały polecany przeze mnie sprzęt to sprzęt, którego używam, więc dobierając zdjęcia, wyciągnąłem je po prostu ze swojej górskiej galerii. Cały prezentowany przeze mnie sprzęt został zakupiony z moich własnych środków, nie ma tutaj żadnych części ekwipunku, które ktoś by sponsorował albo których nie używam podczas swoich podróży i górskich wojaży.