Image Alt

Blog

samotna noc na łonie natury

Samotna noc na łonie natury

Obserwuję sporo grup tematycznych na temat podróżowania, surwiwalu i bushcraftu (bardzo ciekawe zagadnienie – ludzie, którzy chcą się zjednać z naturą, wczuć w klimat lasu – wychodzą do lasu, śpią tam, budują obozy, uczą się trochę stuki przetrwania; jeśli ktoś jest zainteresowany tematem, to polecam świetną grupę na FB Bushcraft Polska; warto przed zadawaniem pytań użyć lupki;) ) i zaobserwowałem pojawiające się co jakiś czas pytanie – jak spędzić pierwszą noc w lesie samemu?

Na początku myślałem, że te osoby potrzebują pomocy bardziej technicznej i że pytanie to dotyczy sprzętu, porad jak rozbić obóz etc. Po wnikliwszym przeanalizowaniu owych wątków przekonałem się jednak, że jestem w błędzie – sporo osób po prostu czuje strach przed samotną nocą na łonie natury.

Obserwowałem dłużej pojawiające się tematy i myślę, że wyłowiłem wszystko, co takie osoby boli i dręczy, postanowiłem więc napisać ten tekst specjalnie dla ludzi, którzy mają taki problem. Myślę, że starzy podróżnicy, traperzy i doświadczeni bushcraftowcy nie mają tutaj czego szukać 😉

Co to jest samotna noc na łonie natury?

Zaczniemy od pojęcia, a raczej powiem wam, czym samotna noc na łonie natury NIE jest. Nie jest to noc na polu kempingowym, nie jest to noc zaraz za ostatnim płotem miasta, nie jest to noc u chłopa na podwórku, ani tuż przy schronisku górskim.

Samotna noc oznacza dla mnie miejsce, gdzie nie ma ludzi – w górach, w lesie, daleko od zabudowań i osad ludzkich, tam, gdzie nikogo się nie spotka.

Osobiście spałem, nawet nie wiem ile razy, w górach w Polsce i za granicą, na Kirgiskim stepie i w Kazachskim kanionie, w Andach w Peru i Ekwadorze, w dżungli amazońskiej, na plażach w Kolumbii i na odludziu, wśród gorących źródeł na Tajwanie i muszę powiedzieć jedno – jak dla mnie nie ma lepszej metody na nocleg, niż nocleg na łonie natury!

Inne artykuły związane z biwakowaniem: