Nocowanie w terenie a dzikie zwierzęta
Czyli… czy trzeba się bać wilków, dzików i niedźwiedzi.
Sporo w ostatnim czasie pojawia się informacji na temat dzikich zwierząt podchodzących do ludzkich siedzib. A to ktoś widział stada dzików w Katowicach. A to gdzieś wilki zaatakowały zwierzęta domowe. Następnie gdzieś w Bieszczadzkich wioskach przemknął przez drogę niedźwiedź. Że o żubrach w okolicach Puszczy Białowieskiej nie wspomnę!
Jako, że nocuję w górach i lasach dość często, to teoretycznie problem dotyczy mnie bardziej, niż innych ludzi. Dlaczego? To chyba jasne – przecież jestem szczególnie narażony na ataki! Sam, w namiocie czy hamaku przeciw hordom wygłodniałych, krwiożerczych zwierząt!
Dzikie zwierzęta a ludzie
Zacznijmy od faktów bieżących. Czyli od tego, dlaczego dzikie zwierzęta podchodzą do zabudowań. Powodów jest kilka. Główną przyczyną podejść wilków do zabudowań jest łatwa dostępność zwierząt hodowlanych. Wilk jest mięsożercą i drapieżnikiem, a oczywistym jest, że łatwiej mu upolować barana pasącego się na łące, niż dogonić jelenia. Dodatkowym powodem są psy. Wilk nie odróżnia psa od innego wilka, pies dla wilka jest.. wilkiem. Oznacza to, że stanowi konkurencję na terenie łowieckim. Stąd makabryczne artykuły po opublikowaniu miesiąc temu zdjęcia, gdzie wilk niósł oderwaną głowę psa wzdłuż ulicy (tutaj link>> https://www.tvp.info/51544968/trzebicz-wilk-z-odgryziona-glowa-psa-bieglkolo-drogi).
Dziki podchodzą do zabudowań, bo ludzie je dokarmiają, świadomie lub nie. Niektórzy myślą, że robią dobry uczynek dokarmiając dzikie zwierzę, inni – po prostu wyrzucają śmieci w nieodpowiednich miejscach. A śmieci są dla dzików bardzo atrakcyjnym wabikiem, bo po co ryć w ziemi w poszukiwaniu jedzenia, skoro można ryć “w gotowcu” i znaleźć w nim tyle smakołyków?
Pojawia się również sporo filmików i zdjęć, głównie z Bieszczad i Tatr, gdzie górscy piechurzy napotkali niedźwiedzie. Niedźwiedź jest największym drapieżnikiem jakiego możemy spotkać w Polsce, jest więc się czego bać! (jest?) Wielkie pazury, zęby, no i oczywista chęć mordu w oczach!
Ten artykuł nie jest jednak o dzikich zwierzętach podchodzących do siedzib ludzkich, a o nocowaniu w lesie. Jednak nie sposób nie napomknąć o tych “podchodach” bowiem sporo podejść zwierząt = sporo informacji w internecie i mediach na ten temat. A sporo medialnego szumu = ludzie zaczynają się bać zwierząt.


Właściwie to najgroźniejsze w polskich lasach są kleszcze. Sprawdź artykuł “100% skuteczna metoda przeciw kleszczom“
Nocowanie na dziko
Kiedy rozmawiam z ludźmi, którzy nie mają doświadczenia w nocowaniu w terenie i boją się zacząć samemu zostawać na noc w dziczy, zazwyczaj słyszę o tych samych problemach. Boją się zmarznąć, boją się innych ludzi i boją się dzikich zwierząt. Pierwszych dwóch tematów nie będziemy tu roztrząsać, więc jeśli należysz do grupy, która boi się zmarznąć, rozwiązaniem dla Ciebie jest artykuł “Jak poprawnie spać w śpiworze“. Jeśli nigdy nie wybrałeś się na samotny kemping, to mam dla ciebie artykuł “Samotna noc na łonie natury“. Opisałem tam też skrótowo trzecią grupę ludzi, czyli tych bojących się dzikich zwierząt, a teraz pragnę temat rozwinąć.
Wyobraź sobie, że idziesz z plecakiem przez góry. Nadchodzi noc, trzeba iść spać. Rozkładasz namiot, jesz, leżysz. I nagle zaczynasz słyszeć te wszystkie “dziwne” dźwięki. Szuranie, pohukiwanie, mruczenie, czasem odległe wycie, trzaski pękniętych gałązek. Do tego skrzypienie drzew na wietrze. Scena jak z horroru, nieprawdaż? Wyobraźnia na pewno podsuwa ci do głowy niedźwiedzia, który przyszedł cię pożreć, stado wilków albo co najmniej dzika. I co teraz? Rozwiązanie podam ci od razu. U mnie pomagały zatyczki do uszu;) Zwłaszcza, kiedy mocno wieje i wszystko piszczy, a drzewa skrzypią i nie mogę spać, zatyczki pozwalają mi w spokoju odpocząć.